Ronaldinho jednak aresztowany. Nagły zwrot w sprawie
2020-03-07 08:38:41; Aktualizacja: 4 lata temuRonaldinho oraz jego brat Roberto zostali w piątkowy wieczór aresztowani w związku z przekroczeniem granicy Paragwaju przy użyciu sfałszowanych paszportów.
Brazylijczycy przybyli do kraju sąsiadującego ze swoją ojczyzną w środę na specjalne zaproszenie właściciela kasyna Nelsona Belottiego w celu wypromowania biografii piłkarza - „Geniusz w życiu” oraz wzięcia udziału w imprezie charytatywnej.
Obaj panowie mogli swobodnie dostać się na teren Paragwaju przy użyciu dowodów osobistych w związku z obowiązywaniem układu Mercosur, ale nie zdawali sobie z tego sprawy i to skłoniło ich do wyrobienie paszportów, bo ich dotychczasowe zostały im zabrane przez własny rząd w związku z zakończonym postępowaniem w sprawie budowy przez byłego gwiazdora Barcelony nielegalnej platformy rybackiej w strefie ochronnej nad brzegiem rzeki Guaíba.
Sąd nałożył na blisko 40-letniego emerytowanego piłkarza karę w wysokości dwóch milionów euro. Urząd skarbowy nie był jednak w stanie jej wyegzekwować, ponieważ wcześniej wszystkie konta Brazylijczyka zostały opróżnione. Popularne
Ronaldinho wraz z bratem od razu po zatrzymaniu zadeklarowali pójście na pełną współpracę, a w zamian mieli otrzymać zapewnienie ze strony tamtejszej prokuratury, że nie zostaną aresztowani.
Obaj panowie złożyli obszerne wyjaśnienia i w piątek mieli jeszcze tylko pojawić się w Pałacu Sprawiedliwości, aby potwierdzić wszystkie ustalenia z Federico Delfino prowadzącym sprawę, który odstąpił od ich ścigania po wpłaceniu kaucji.
Brazylijczycy byli przekonani, że na tym ich kłopoty na razie się zakończą i udali się do hotelu, aby spakować swoje rzeczy i następnie mieli udać się w podróż powrotną do rodzimego kraju.
W międzyczasie sąd nie zgodził się na wcześniejsze ustalenia prokuratora z oskarżonymi i wydał nakaz ich natychmiastowego aresztowania. Służby pojawiły się w piątkowy wieczór w miejscu przebywania Ronaldinho oraz jego brata i ponownie przewieźli ich do Pałacu Sprawiedliwościowi, gdzie czekają na dalszy rozwój wypadków.