Shaqiri: Ludzie już mnie skreślali po Stoke. Teraz niektórzy nazywają mnie legendą!

Shaqiri: Ludzie już mnie skreślali po Stoke. Teraz niektórzy nazywają mnie legendą! fot. Liverpool FC
Rafał Bajer
Rafał Bajer
Źródło: Schweizer Illustrierte

Xherdan Shaqiri wyznał, że jego przygoda z Liverpoolem nie zawsze była łatwa, ale w najmniejszym stopniu jej nie żałuje.

Menedżer Jürgen Klopp z pewnością nie mógł narzekać na obsadę swoje bramkostrzelnego ataku, ale gdy tylko pojawiła się okazja, postanowił go uzupełnić Xherdanem Shaqirim. Szwajcar był krytykowany po tym, jak wraz ze Stoke City spadł z Premier League, ale niemiecki szkoleniowiec dał mu szansę, a skrzydłowy udowodnił, że nawet z ławki potrafi wpływać na losy meczów.

Ostatnimi czasy wciąż dopiero 27-letni piłkarz przyznawał, że chciałby grać więcej, ale w rozmowie ze „Schweizer Illustrierte” wyjaśnia, że wcale nie zmusza to go do poszukiwania nowego pracodawcy.

- Nawet przez sekundę nie żałowałem przeprowadzki do Liverpoolu. Wielu ludzi skreślało mnie po przygodzie ze Stoke, ale kto z łatwością przenosi się z drużyny spadkowicza do triumfatora Ligi Mistrzów? - mówi skrzydłowy.

- Wiem, co potrafię i wiem, że nadaję się do angielskiego futbolu. Swoją grą dla Stoke zasłużyłem sobie na kontrakt w Liverpoolu. To jasny krok w przód w mojej karierze, wszyscy chcieliby tu grać. Zagrałem w pierwszym składzie w rewanżu w półfinale z Barceloną, a ten mecz przejdzie do historii. A dzięki dwóm bramkom strzelonym Manchesterowi United, są ludzie, którzy nazywają mnie nawet legendą.

Shaqiri dodaje, że z obecnym podejściem jego kariera mogła potoczyć się zupełnie inaczej. Cierpliwości w walce o skład zabrakło mu choćby w Bayernie Monachium, z którym także zdobył Ligę Mistrzów.

- Chciałem grać więcej, ale z wyjątkiem tego jestem szczęśliwy w Liverpoolu. Mam tu określony status ze względu na swoje doświadczenie. Myślę, że jestem jednym z liderów drużyny. Z biegiem lat stałem się bardziej spokojny i cierpliwy. Z takim podejściem, jakie mam teraz, prawdopodobnie dłużej zostałbym w Bayernie Monachium, poczekałbym na swoją szansę. Wiem, że muszę sobie dać więcej czasu.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy