Temat nie upadł. 42-letni Dani Alves chce wrócić na boisko

2026-01-23 23:31:57; Aktualizacja: 1 godzina temu
Temat nie upadł. 42-letni Dani Alves chce wrócić na boisko Fot. Florencia Tan Jun / SPP/SIPA USA/PressFocus
Piotr Różalski
Piotr Różalski Źródło: Maisfutebol

Dani Alves wkrótce może ponownie przywdziać piłkarski strój i wrócić na profesjonalny poziom. W styczniu rozpoczął proces rejestracji karty zawodniczej, aby występować na poziomie trzeciej ligi portugalskiej w São João de Ver – podaje portal „Maisfutebol”.

Brazylijczyk pozostaje bez klubu od 2023 roku, gdy ostatnio występował w meksykańskim Pumas UNAM. W grudniu sytuacja diametralnie się zmieniła – 126-krotny reprezentant Brazylii nabył pakiet udziałów portugalskiego SC São João de Ver, rywalizującego w Liga Terceira. W tym tygodniu przejął już z kolei pełną kontrolę nad spółką SAD, zyskując decydujący głos w sprawach klubu.

Według wspomnianego źródła trzykrotny zdobywca Pucharu Europy z FC Barceloną nie zamierza od razu wyłącznie zarządzać sprawami poza boiskiem. Rozpoczął procedurę rejestracji zawodniczej, czując zobowiązanie do pomocy swojemu klubowi z piłką przy nodze.

Zespół walczy obecnie o utrzymanie na trzecim szczeblu rozgrywkowym. Snute są plany, aby umowa bocznego obrońcy obowiązywała przynajmniej do czerwca 2026 roku, a w przypadku zachowania ligowego bytu, przedłużyć ją o następną kampanię.

Po definitywnym zakończeniu kariery piłkarskiej Alves zamierza kontynuować kursy na szkoleniowca. Niedawno uzyskał licencję UEFA A, co już otwiera mu drogę do pracy trenerskiej.

Brazylijczyk dalej musi oczyszczać swoje imię po głośnej aferze obyczajowej. Był zatrzymany, a następnie uniewinniony w sprawie dotyczącej przestępstwa na tle seksualnym. W lutym 2024 roku został skazany na cztery i pół roku pozbawienia wolności za czyn, do którego miało dojść w Sylwestra 2022 roku w jednym z klubów nocnych w Barcelonie.

Po 14 miesiącach spędzonych w areszcie tymczasowym opuścił zakład karny, wpłacając kaucję w wysokości miliona euro. Od tego czasu unikał medialnego rozgłosu, choć był widywany między innymi jako gościnny kaznodzieja w jednym z ewangelickich kościołów w Gironie.

Jeśli powrót Alvesa na boisko znajdzie potwierdzenie w rzeczywistości, São João de Ver będzie siódmym klubem w jego bogatej karierze. Brazylijczyk bronił wcześniej barw nie tylko „Dumy Katalonii” czy Pumas, ale też Sevilli, Juventusu, PSG, São Paulo oraz Bahíi.