To będzie następca Patrika Hellebranda? Górnik Zabrze dmucha na zimne

2026-01-09 07:31:09; Aktualizacja: 15 godzin temu
To będzie następca Patrika Hellebranda? Górnik Zabrze dmucha na zimne Fot. Marcin Bulanda / PressFocus
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Łukasz Olkowicz | Piotr Koźmiński [X]

Górnik Zabrze sfinalizował naprawdę ciekawy transfer. Do wicelidera Ekstraklasy dołączył Lukáš Sadílek, mający na koncie prawie 100 spotkań w Sparcie Praga. W ten sposób przy Roosevelta zabezpieczyli się w przypadku odejścia Patrika Hellebranda - zapewnia Łukasz Olkowicz z „Przeglądu Sportowego Onet”.

Górnik sfinalizował tej zimy już trzy transfery. Najnowszy nabytek to Michał Rakoczy, który przestał figurować w dalszych planach Cracovii. Kibice naturalnie liczą na więcej wzmocnień - tym bardziej, że zespół opuścił już Ousmane Sow.

Nadal nie jest powiedziane, że z Zabrza nie odejdzie tej zimy następna kluczowa postać. Patrik Hellebrand cały czas wzbudza zainteresowanie na rynku.

Odejście Sowa być może zwiększyło szanse na pozostanie czeskiego pomocnika przynajmniej do lata. Jeśli jednak na stole pojawi się atrakcyjna oferta, to przy Roosevelta z pewnością ją rozważą.

- Jeśli będzie dobra oferta za Hellebranda... Górnik też jest z nim umówiony. Raczej mówimy o zagranicy - wspomniał w programie „Okno Transferowe” Piotr Koźmiński.

Zarząd 14-krotnego mistrza Polski dmucha na zimne. Jeszcze przed wylotem na obóz zimowy drużynę Michala Gašparíka wzmocnił Lukáš Sadílek. Na papierze to naprawdę jakościowy ruch. 

29-latek zanotował prawie 250 spotkań na poziomie rodzimej ekstraklasy. Blisko 100 z nich zaliczył w trykocie Sparty Praga, z którą dwukrotnie celebrował mistrzostwo kraju. Pod względem profilu to piłkarzy dość podobny do Hellebranda. Właśnie o to chodziło.

„[...] Transferem 29-letniego Sadilka, który ze Spartą dwukrotnie wygrał mistrzostwo Czech, Górnik zabezpiecza się na wypadek odejścia Patrika Hellebranda. To też reakcja górników na końcówkę rundy i gorsze wyniki, kiedy w czterech ostatnich ligowych meczach zdobyli punkt. Zespół odczuł wtedy nieobecność w środku pola najpierw Hellebranda (pauzował za żółte kartki), a później kontuzjowanych Jarosława Kubickiego i Lukasa Ambrosa” - ocenił Łukasz Olkowicz w „Przeglądzie Sportowym Onet”.

Hellebrand jeszcze niedawno był łączony z przenosinami do Turcji. Z zainteresowaniem spogląda na niego jeszcze Pogoń Szczecin.