Wayne Rooney uderza w Manchester United. „Kto inny chciałby podjąć się tutaj pracy?”

2025-08-29 15:21:24; Aktualizacja: 2 godziny temu
Wayne Rooney uderza w Manchester United. „Kto inny chciałby podjąć się tutaj pracy?” Fot. James Heaton/News Images/SIPA USA/PressFocus
Karol Brandt
Karol Brandt Źródło: BBC Sport

Wayne Rooney, legenda Manchesteru United, nawiązał do porażki byłego zespołu w Pucharze Ligi Angielskiej oraz kontrowersyjnych słów wypowiedzianych przez Rúbena Amorima.

„Czerwone Diabły” tego lata wzięły się solidnie do pracy i przeprowadziły kilka ciekawych wzmocnień. Wśród nowych nabytków są Bryan Mbeumo, Benjamin Šeško czy Matheus Cunha.

Cała trójka wybiegła od początku na mecz z czwartoligowym Grimsby Town, a mimo to Manchester United po rzutach karnych przegrał i odpadł z Pucharu Ligi Angielskiej.

Po zakończeniu zawodów Rúben Amorim nie gryzł się w język. Portugalski menedżer nazwał swoich podopiecznych zlepkiem piłkarzy, a nie pełnowartościowym zespołem.

W Anglii zaczęto spekulować o ewentualnym zwolnieniu 40-latka.

Wayne Rooney niejako wziął w obronę Amorima, a przy okazji zwrócił uwagę na to, że ekipa z Old Trafford nie jest już tak atrakcyjnym kierunkiem jak kiedyś, wobec czego ciężko byłoby znaleźć nowego opiekuna.

– Jego słowa były druzgocące dla zawodników. Jeśli menedżer mówi takie słowa, to coś nie działa. Zapominamy jednak, że Amorim ma dopiero 40 lat. Jest młodym menedżerem. Manchester United jest innym klubem, niż te, w których pracował do tej pory – zauważył.

– W Manchesterze United jest presja, której nie czuł nigdzie wcześniej. Kiedy nie wygrywasz meczów, to może cię to dotknąć i wyglądało to tak, jakby był u kresu sił – dodał.

– Problem, który mamy, jest taki, że kto chciałby podjąć się tutaj pracy? To szaleństwo mówić takie rzeczy, bo to jeden z największych klubów na świecie. Inny trener może siedzieć i myśleć sobie… nie w tym momencie. Wszystko zmieniło się bardzo szybko – zauważył.

Rooney to absolutna legenda MUFC. Były napastnik strzelił 253 bramki i zanotował 142 asysty, co zaprocentowało między innymi wygraniem Ligi Mistrzów.