„Wtedy to będzie trzęsienie ziemi”. Po sezonie głośne rozstanie w Lechu Poznań?!
2025-04-02 09:45:52; Aktualizacja: 12 godzin temu
Lech Poznań nie jest już głównym kandydatem do zdobycia mistrzostwa Polski. Brak trofeum może doprowadzić do zmian wewnątrz klubu. Damian Smyk podejrzewa, że w przypadku braku krajowego tytułu w pionie sportowym dojdzie do rozstania. „Pytanie, czy to będzie dotyczyło Tomasza Rząsy, czy Jacka Terpiłowskiego” - zasugerował na kanale Meczyki.pl.
Lech ma za sobą bardzo rozczarowujący sezon zwieńczonym piątym miejscem w Ekstraklasie. Stało się więc jasne, że poznański zespół nie przystąpi w następnej kampanii do europejskich rozgrywek. Dla zarządu stało się więc jasne, że absolutnym priorytetem będzie zdobycia mistrzostwa Polski.
Latem poczyniono wiele kroków, by zwiększyć szanse na sięgnięcie po tytuł. Oprócz transferów, które przynajmniej na papierze prezentowały się naprawdę nieźle, na Bułgarską zawitał nowy szkoleniowiec - Niels Frederiksen.
Duńczyk rozpoczął udanie kadencję. Pierwszy alarm rozległ się pod koniec września, gdy „Kolejorz” odpadł w kompromitującym stylu z Pucharu Polski z drugoligową Resovią Rzeszów. Popularne
Lech mógł się zatem skupić już tylko na ligowych zmaganiach. Przez długi czas zasiadał na pozycji lidera, będąc mocnym kandydatem do końcowego triumfu. To już jednak nieaktualne.
Aktualnie podopieczni Frederiksena zajmują trzecią lokatę. Po serii rozczarowujących wyników tracą do pierwszego Rakowa Częstochowa pięć punktów. Brak mistrzostwa może doprowadzić do istotnych zmian w klubie.
Z Lecha kilkukrotnie dochodziły w tym sezonie przekazy, że skończył się czas dawania nielimitowanych szans. Rozczarowujący zawodnicy opuścili klub i podobne zmiany mogą dotknąć pion sportowy.
- Doskonale pamiętam słowa ludzi z pionu sportowego przed sezonem: „Skończył się margines błędu”. Podejrzewam, że jeśli Lech, który był zależny tylko od siebie, nie zdobędzie mistrzostwa, to dojdzie do jakiejś zmiany w pionie sportowym. Pytanie, czy to będzie dotyczyło Tomasza Rząsy, czy Jacka Terpiłowskiego, bo nie sądzę, by został zmieniony trener. Wydaje mi się, że Niels Frederiksen będzie pracował w następnym sezonie - powiedział Damian Smyk na kanale Meczyki.pl.
- Wtedy to będzie trzęsienie ziemi - dodał odnośnie zajęcia przez „Kolejorza” miejsca poza podium.
Tomasz Rząsa, pełniący od 2018 roku funkcję dyrektora sportowego Lecha, miewał już momenty kryzysowe, w którym kibice nawoływali do jego zwolnienia. Kolejna porażka może ponownie podgrzać atmosferę.