Wybrał grę w Legii Warszawa, a nie pieniądze. „Kierowałem się sercem”

2026-01-22 07:10:01; Aktualizacja: 1 godzina temu
Wybrał grę w Legii Warszawa, a nie pieniądze. „Kierowałem się sercem” Fot. Michal Gaciarz/Arena Akcji
Jan Chromik
Jan Chromik Źródło: TVP Sport

Latem Damian Szymański zamienił AEK Ateny na Legię Warszawa. W rozmowie z TVP Sport pomocnik wyjawił okoliczności swojego powrotu do Polski i zdradził, że miał też oferty z innych, bardziej atrakcyjnych finansowo, kierunków.

Latem Legia Warszawa rozglądała się za nowa „szóstką” po sprzedaży Maxiego Oyedele i wybór padł na Damiana Szymańskiego - reprezentanta Polski, który od ponad pięciu sezonów reprezentował barwy AEK-u Ateny, gdzie był bardzo ważną postacią zarówno na boisku, jak i w szatni.

Pomocnika, który przez portal Transfermarkt.de był wyceniany wówczas na aż trzy i pół miliona euro, udało się pozyskać bez kwoty odstępnego. Nic dziwnego, że taka rynkowa okazja wzbudziła zainteresowanie nie tylko „Wojskowych”, co pomocnik wyjawił w rozmowie z TVP Sport.

– Gdy miałem odchodzić z AEK-u, pojawiła się opcja z amerykańskiej MLS. Nie będę jednak zdradzał nazwy klubu. Temat był na pewno ciekawy. Do tego doszła perspektywa wyjazdu do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Finansowo to była bardzo dobra oferta. Pod tym kątem była to propozycja, która zapewne zabezpieczyłaby moje finansowe życie - opowiada 30-latek.

- Z czasem jednak usiadłem i zacząłem się zastanawiać czy naprawdę tego chcę. Chyba nie byłem gotowy tylko na to, by skupić się jedynie na pieniądzach. Wciąż chciałem czegoś więcej. Stwierdziłem, że zależy mi na dalszym rozwoju, a przede wszystkim na walce o sukcesy. Miałem wrażenie, że zbyt długo byłem ważną postacią w dużym klubie, by tak po prostu odpuścić ambicje i ruszyć po kasę. Kierowałem się sercem, a to podpowiadało, że optymalnym wyborem będzie Legia Warszawa. Czułem, że to miejsce, w którym wciąż można realizować różne cele i myśleć o spełnianiu pewnych marzeń - wyjaśnia defensywny pomocnik.

Warto jednak przypomnieć, że przy Łazienkowskiej Szymański także otrzymał bardzo dobre warunki finansowe - 30-latek podpisał kontrakt aż do połowy 2029 roku i na jego mocy ma zarabiać aż 800 tysięcy euro za sezon.

W barwach „Wojskowych” pomocnik uzbierał dotychczas 1145 minut w 17 występach, a na swoim koncie zapisał debiutanckie trafienie.

Cała rozmowa z Damianem Szymańskim dostępna jest tutaj.