OFICJALNIE: Kibice stają w obronie Čovilo. „Pokażmy Mirkowi jak ważny jest dla Cracovii”
2018-07-24 12:53:09; Aktualizacja: 6 lat temuNajzagorzalsi sympatycy „Pasów” postanowili wesprzeć Miroslava Čovilo w jego sporze z władzami klubu.
Konflikt pomiędzy doświadczonym pomocnikiem a przedstawicielami zespołu wybuchł przed kilkoma tygodniami, ale dopiero w ostatnich dniach ujrzał światło dzienne za sprawą wypowiedzi piłkarza, który przyznał otwarcie, że zrezygnował z pełnienia funkcji kapitana drużyny, ponieważ „nie chciał pozwolić niektórym ludziom, żeby kręcili nim jak debilem”.
Tajemnicza wypowiedź piłkarza szybko spotkała się z odpowiedzią Cracovii, która opublikowała w mediach społecznościowych informację mówiącą o tym, że 32-latek próbuje niesportowym zachowaniem wymusić na władzach klubu rozwiązanie kontraktu, aby mógł za darmo dołączyć do szwajcarskiego FC Lugano.
Čovilo zdementował te doniesienia na Facebooku, ale „Pasy” postanowiły pójść dalej i wystosowały oficjalne oświadczenie oraz zasugerowały, że zgłoszą całą sprawę do FIFA (więcej - TUTAJ).Popularne
Biernie konfliktowi piłkarza z zespołem nie będą się przyglądać także kibice. Członkowie Stowarzyszenia „Cracovia to My” postanowili opowiedzieć się po stronie Serba i jeszcze dziś mają pojawić się w centrum treningowym, aby wesprzeć piłkarza i wyrazić dezaprobatę wobec działań podejmowanych przez zarząd.
Fani ekipy z województwa małopolskiego uważają, że winę za całe zamieszanie ponosi Tomasz Bałdys. Zdaniem sympatyków „Pasów”, 32-latek zdecydował się na podpisanie nowej umowy z klubem po osiągnięciu porozumienia z prezesem Januszem Filipiakiem. W te rozmowy wmieszała się jednak prawa ręka znienawidzonego przez nich wiceprezesa Jakuba Tabisza i temat nowego kontraktu upadł, o czym możemy przeczytać w ich oficjalnym oświadczeniu.
PEŁNA TREŚĆ KOMUNIKATU STOWARZYSZENIA „CRACOVIA TO MY”
„Jutro spotykamy się na Wielickiej o 15:30. Wszyscy kibice Cracovii, którym nie odpowiada obecna sytuacja powinni być tam z nami. Wspieramy Mirka.
Z naszych i informacji wynika, że Miro dogadał się z Profesorem co do warunków umowy. Rozmowa była prowadzona w przyjaznej atmosferze.
Niestety formalności kończył Tomasz Bałdys, który potraktował Mira fatalnie. Nie pierwszy raz namieszał, nie pierwszy raz wykazał się brakiem szacunku do pracowników i piłkarzy.
Wcześniej już pokazywał jaką jest osobą (sytuacja z hokeistami np), ale takiego traktowania piłkarza, którego możemy śmiało mianować legendą, nie odpuścimy.
Powielał i przekazywał kłamliwe informacje, próbował manipulować i napuszczać opinię publiczną na Mirka.
Bez wiedzy zarządu podjął własne działania, które wpłynęły negatywnie na wizerunek najstarszego klubu w Polsce. Liczymy na to, że zarząd nie pozwoli na takie niszczenie wizerunku Cracovii i podejmie odpowiednie kroki w tym temacie.
Widzimy się jutro. Pokażmy Mirkowi jak ważny jest dla Cracovii.”