58 występów i szesnaście czystych kont w Ekstraklasie. OFICJALNIE: Emilijus Zubas zakończył karierę
2025-04-04 13:22:16; Aktualizacja: 13 godzin temu
Emilijus Zubas w wieku 34 lat podjął decyzję o zakończeniu kariery. Były bramkarz Podbeskidzia Bielsko-Biała oraz GKS-u Bełchatów został jednak przy piłce i rozpoczął pracę w roli dyrektora sportowego Vilnius Football Academy.
Podbeskidzie Bielsko-Biała obecnie rywalizuje na drugoligowych boiskach, natomiast GKS Bełchatów znajdziemy jeden poziom niżej.
Co łączy te obie drużyny? Pewien litewski bramkarz, którym jest Emilijus Zubas. Barwy zespołu z Bełchatowa reprezentował on na boiskach Ekstraklasy w sezonach 2012/2013 oraz 2014/2015, natomiast między słupkami Podbeskidzia stał w kampanii 2015/2016.
Łącznie dla „Górali” rozegrał 36 meczów, które zwieńczył ośmioma czystymi kontami. Jeżeli chodzi o dorobek Litwina w koszulce GKS-u, to ten składa się na 27 występów, z czego w dziewięciu z nich nie dał się pokonać rywalom.Popularne
Zubas opuścił granice naszego kraju latem 2016 roku, kiedy to Podbeskidzie zamienił na izraelski Bnei Yehuda Tel Awiw. To była udana decyzja. W następnych latach ze swoim nowym klubem dwukrotnie wywalczył Puchar Izraela i rozegrał w jego trykocie łącznie 149 spotkań oraz zaliczył 51 czystych kont. Później w jego portfolio pojawiła się Adana Demirspor, FC Arouca oraz Hapoel Tel Awiw. Z tego ostatniego zespołu odszedł minionego lata.
Los chciał, że w trakcie przygody z Hapoelem dziewiętnastokrotny reprezentant kraju zerwał więzadła krzyżowe. Po tej poważnej kontuzji nie wrócił już do gry i ten stan rzeczy nie ulegnie zmianie.
34-latek ze względu na problemy zdrowotne podjął decyzję o zakończeniu kariery. Nie oznacza to jednak, że definitywnie żegna się on z piłką. Od teraz będzie pełnił funkcję dyrektora sportowego Vilnius Football Academy.
- Żegnam się z zawodową piłką nożną nie ze względu na wiek, ale ze względu na zdrowie. Prawie rok temu, grając w Hapoelu Tel Awiw, doznałem poważnej kontuzji, zerwałem więzadła krzyżowe przednie, musiałem przejść operację i po tym wydarzeniu miałem dużo czasu na różne rozmyślania. Gdyby nie kontuzja, na pewno nadal bym grał, ale decyzja lekarzy była bezlitosna. Kategorycznie zabronili mi kontynuowania kariery ze względu na stan zdrowia. Chociaż czuję, że pasja do piłki nożnej nadal we mnie płonie, moja rola ulega zmianie. Najważniejsze jest jednak to, że nawet jeśli nie będę na boisku, to nadal będę blisko piłki nożnej - powiedział.
- Teraz jest piłka nożna, ale z innej perspektywy. Zostałem dyrektorem sportowym Wileńskiej Akademii Piłkarskiej, to duże wyzwanie, ale jednocześnie nowa szansa, aby przyczynić się do rozwoju młodych talentów piłkarskich i stworzyć strukturę, która pozwoli klubowi się rozwijać - podsumował.