Brzęczek przed meczem z Austrią. „Najważniejszą kwestią jest zachowanie rozsądku i chłodnej głowy”

Brzęczek przed meczem z Austrią. „Najważniejszą kwestią jest zachowanie rozsądku i chłodnej głowy” fot. FotoPyk
Norbert Bożejewicz
Norbert Bożejewicz
Źródło: Łączy Nas Piłka

Jerzy Brzęczek wypowiedział się na konferencji prasowej na temat poniedziałkowego starcia reprezentacji Polski z Austrią w ramach eliminacji do Mistrzostw Europy w 2020 roku.

„Biało-Czerwoni” dość niespodziewanie przegrali swój mecz ze Słowenią (0:2) na zakończenie pierwszej części fazy kwalifikacyjnej Euro 2020 i u progu rozpoczęcia rundy rewanżowej nie mogą się pochwalić statusem jedynej niepokonanej drużyny w grupie G.

Na dodatek po poniedziałkowym starciu mogą stracić pozycję lidera tabeli, jeżeli poniosą porażkę na PGE Narodowym z rozpędzającą się Austrią, która w fatalnym stylu weszła w eliminacje.

Ekipa prowadzona przez Franco Fodę otrząsnęła się już jednak z tych początkowych niepowodzeń i w poniedziałek stanie przed szansą zrewanżowania się reprezentacji Polski za marcową porażkę przed własną publicznością (0:1). Świadomy tego stanu rzeczy jest Jerzy Brzęczek, który uważa, że nasz najbliższy rywal znajduje się obecnie w dużo lepszej formie niż na starcie kwalifikacji do Mistrzostw Europy w 2020 roku.

- Reprezentacja Austrii to bardzo zbilansowana drużyna i nie możemy koncentrować się tylko na Davidzie Alabie. Nasi przeciwnicy mają w kadrze piłkarzy na wysokim poziomie, którzy na co dzień grają w Bundeslidze. To świadczy o wyrównanym zespole i zdajemy sobie sprawę, że czeka nas trudne spotkanie. Najważniejszą kwestią dla nas, to funkcjonowanie jako zespół. Austria źle weszła w kwalifikacje, a potem odniosła trzy zwycięstwa. To rywal o dużym potencjale i na pewno będzie liczyć się w walce o awans na Mistrzostwa Europy. Kolejne wygrane spotkania to potwierdziły. Austriacy na pewno są mocniejsi niż w marcu. Mamy szacunek do rywala, ale nie ma żadnego strachu - powiedział 48-letni szkoleniowiec.

Nasz selekcjoner nie chciał zdradzić swoich dokładniejszych planów na nadchodzący pojedynek, ale potwierdził, że do pełni zdrowia wrócił już Kamil Glik, który z powodu urazu nie wystąpił w starciu ze Słowenia.

- Oczywiście nie będziemy zdradzać naszego ustawienia i ewentualnych zmian. Myślę, że najważniejszą kwestią jest zachowanie rozsądku i chłodnej głowy. Zdajemy sobie sprawę o popełnionych błędach w meczu ze Słowenią i trzeba wyciągnąć z tego wnioski. Wiemy, co robiliśmy źle. Mamy dwanaście punktów i pozostajemy liderem. Austriacy się rozpędzili i mają do nas niewielką stratę. Przestrzegaliśmy o tym w marcu, że to nie jest słaba drużyna. Kwalifikacje będą emocjonujące do samego końca - przyznał Brzęczek.

- Mam wszystkich zawodników do dyspozycji. Jeśli chodzi Kamila Glika, to brał udział we wczorajszym treningu. Dzisiaj również weźmie udział w zajęciach przedmeczowych. Mam nadzieję, że nic złego się nie wydarzy i będzie gotowy do gry - dodał szkoleniowiec.

Nasza ostatnia porażka spowodowała, że grupa goniąca złożona ze wspomnianej Austrii oraz Słowenii i Izraela znacznie się do nas przybliżyła, ale mimo to Jerzy Brzęczek nie uważa, że będzie to miało jakiś wpływ na postawę jego drużyny.

- Nie ma u żadnej presji. Mamy pięć spotkań za sobą i dwanaście zgromadzonych punktów. Nie ma sensu wytwarzać zbędnej presji. Mamy świadomość, że mecz ze Słowenią nie rozegraliśmy tak, jak chcieliśmy. Szanujemy rywala, ale gramy u siebie i zrobimy wszystko, żeby wygrać. Wyjdziemy na ten mecz z pełnym zaangażowaniem, ambicją i determinacją - stwierdził selekcjoner.

Początek spotkania z Austrią w poniedziałek o godzinie 20:45. Transmisja w TVP 1, TVP Sport i Polsacie Sport.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy