Cel transferowy Jagiellonii Białystok zdecydował w sprawie przyszłości [OFICJALNIE]

2026-01-10 10:26:25; Aktualizacja: 10 godzin temu
Cel transferowy Jagiellonii Białystok zdecydował w sprawie przyszłości [OFICJALNIE] Fot. Zagłębie Lubin
Dawid Basiak
Dawid Basiak Źródło: Zagłębie Lubin

Od dłuższego czasu na celowniku Jagiellonii Białystok znajdował się Cyprian Popielec. Przenosin 18-latka na Podlasie jednak nie będzie. Zagłębie Lubin właśnie podpisało z nim nową umowę do 30 czerwca 2027 roku z zawartą opcją automatycznego przedłużenia współpracy o następne dwanaście miesięcy.

Dysponujący wielkim potencjałem Cyprian Popielec jakiś czas temu wpadł w oko Jagiellonii Białystok, która konsekwentnie monitorowała jego sytuację i liczyła na przejęcie go z rąk Zagłębia Lubin.

Ogromnym fanem talentu 18-letniego piłkarza jest Łukasz Masłowski. Dyrektor sportowy białostockiego klubu uważa, że ofensywny pomocnik idealnie pasuje swoim profilem do zespołu Adriana Siemieńca.

Jagiellonia do przeprowadzenia transferu z udziałem Popielca zamierzała wykorzystać wygasający po sezonie kontrakt młodego zawodnika, ale nic z tych planów jednak nie będzie, ponieważ właśnie doszło do niespodziewanego zwrotu akcji.

Już w piątek Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl poinformował, że juniorski reprezentant Polski przedłuży umowę z lubińskim zespołem, co poskutkuje brakiem przenosin do klubu z Podlasia.

Dzień później, a więc w sobotę, Zagłębie potwierdziło powyższe doniesienia i ogłosiło zatrzymanie utalentowanego gracza w swoich szeregach. Nowy kontrakt związał obie strony do 30 czerwca 2027 roku. Zawarto w nim również opcję automatycznego przedłużenia współpracy o następne dwanaście miesięcy.

Popielec w bieżącym sezonie zadebiutował w pierwszym zespole „Miedziowych”, wchodząc z ławki rezerwowych w końcówce pojedynku z Lechią Gdańsk. Do tego dołożył osiem występów trzecioligowych rezerwach, które zwieńczył czterema golami i dwiema asystami.

Podpisanie nowej umowy z młokosem to niewątpliwie bardzo duży sukces Zagłębia. W pewnym momencie sugerowano, że jego przenosiny do Jagiellonii to tylko kwestia czasu, ale jak widzimy, sytuacja uległa diametralnej zmianie i w Białymstoku muszą obejść się smakiem.