Chapecoense: Smutne kulisy tragedii. Wdowy po piłkarzach wciąż walczą o wypłatę odszkodowań!

Chapecoense: Smutne kulisy tragedii. Wdowy po piłkarzach wciąż walczą o wypłatę odszkodowań!
Norbert Bożejewicz
Norbert Bożejewicz
Źródło: Globo

Cztery wdowy, trzech prawników oraz jeden z ocalonych zawodników pojawili się w Londynie pod siedzibami dwóch firm ubezpieczeniowych, aby wyrazić swoje niezadowolenie z faktu, że po blisko trzech latach od tragedii nie otrzymali należnych im odszkodowań.

Chapecoense mogło dokonać niebywałej rzeczy w listopadzie 2016 roku, kiedy to jako czternasty zespół minionego sezonu brazylijskiej ekstraklasy awansował do finału Copa Sudamericana (odpowiednik naszej Ligi Europy), w którym to miał się zmierzyć z faworyzowanym Atlético Nacional (zwycięzca poprzedniej edycji Copa Libertadores).

Pierwsze spotkanie pomiędzy tymi drużynami miało odbyć się w Kolumbii. Ostatecznie nie zostało ono rozegrane przez katastrofę lotniczą mającą miejsce niedaleko Medellin, w której zginęli niemal wszyscy członkowie ekipy ze stanu Santa Catarina.

Od tego tragicznego wydarzenia miną wkrótce trzy lata i nadal cała sprawa związana z tym wypadkiem nie została wyjaśniona o czym świadczy fakt, że między innymi ocalały obrońca Neto oraz wdowy po piłkarzach wciąż domagają się wypłaty należnych im odszkodowań od firm ubezpieczeniowych, które do tej pory skutecznie uchylają się od tego obowiązku.

Z tego też powodu wspomniany zawodnik, cztery wdowy oraz trzech prawników pojawiło się pod siedzibami Aon i Tokio Marine Kiln w Londynie, aby zaprotestować przeciwko jawnej niesprawiedliwości.

Adwokaci poszkodowanych osób zgromadzili szereg dokumentów wskazujących głównych winowajców katastrofy lotniczej i w ich opinii powinno to wystarczyć do wpłaty od czterech do pięciu milionów dolarów każdej z rodzin dotkniętych tą tragedią.

Inne zdanie na ten temat mają firmy ubezpieczeniowe, które zauważają, że samolot w momencie wypadku był ubezpieczony na 25 milionów dolarów. Adwokaci dotarli jednak do informacji wskazujących na to, że rok wcześniej polisa wynosiła 300 milionów dolarów i następnie została celowo obniżona mimo świadomość, że samolot będzie poruszał się nad terenami o zwiększonym ryzyku jak Kolumbia.

Ponadto początkowo firma Aon zarzekała się, że ubezpieczenie nie zostało w ogóle opłacone i z tego też powodu nie mają żadnego obowiązku do wypłaty odszkodowań. Gdyby taka sytuacja miała miejsce, to wówczas samolot nie otrzymałby zgody do odbywania jakiegokolwiek lotu.

23 rodzin zrezygnowało z walki o wypłatę należnych im pieniędzy i przyjęło pomoc humanitarną od japońskich ubezpieczycieli - Tokio Marine Kiln oraz Bolivian Bisa w wysokości 225 tysięcy dolarów przy jednoczesnym zrzeczeniu się jakichkolwiek dodatkowych roszczeń wynikających z procesów sądowych. Pozostałe 48 rodzin nie przyjęło takiej zapomogi i w dalszym ciągu toczy walkę w sądach z firmami ubezpieczeniowymi.

- Uważamy, że w zawieranych umowach ubezpieczeniowych było wiele błędów. Do tej pory nie otrzymaliśmy żadnych rekompensat oraz zapowiedzianej pomocy humanitarnej - powiedziała Aline Machado, wdowa po Filipe Machado.

- Zaoferowana nam pomoc sprawia, że musimy zrezygnować z przysługujących nam praw. Ona jest fałszywa i jest znacznie niższa od wartości polisy, dlatego dalej będziemy szukać prawdy oraz zadośćuczynienia - dodała Val Paiva, wdowa po Gilu.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy