Czesław Michniewcz po zameldowaniu się w fazie pucharowej mundialu. „W pełni zasłużony awans”

Czesław Michniewcz po zameldowaniu się w fazie pucharowej mundialu. „W pełni zasłużony awans” fot. Mikolaj Barbanell / Shutterstock.com
Norbert Bożejewicz
Norbert Bożejewicz
Źródło: TVP Sport

Selekcjoner Czesław Michniewicz wypowiedział się na gorąco po zakończeniu spotkania z Argentyną (0:2) i jednoczesnym wywalczeniu przez reprezentację Polski awansu do 1/8 finału Mistrzostw Świata.

„Biało-Czerwoni” przystępowali do pojedynku z „Albiceleste” w charakterze lidera grupy C z posiadaniem wszystkich argumentów ku temu, żeby zameldować się w następnej fazie turniej.

Do osiągnięcia tego celu potrzebowaliśmy przynajmniej remisu z ekipą z Ameryki Południowej i ten cel udało nam się realizować do przerwy za sprawą spisującego się po raz kolejny rewelacyjnie w bramce Wojciecha Szczęsnego, który tuż przed końcem pierwszej połowy wybronił jedenastkę egzekwowaną przez Lionela Messiego.

Nasz optymizm po zejściu do szatni nie trwał jednak zbyt długo, ponieważ chwilę po wyjściu na drugą część rywalizacji straciliśmy gola i po dwudziestu minutach kolejnego, co zmusiło nas do nerwowego spoglądania na rezultat starcia Arabii Saudyjskiej z Meksykiem.

Tam długo utrzymywał się wynik dający nadzieję „El Tri” na przechylenie kwestii awansu na swoją korzyść, ale w ostatecznym rozrachunku „Zielone Sokoły” wpakowały futbolówkę do siatki ryzykujących wszystko Meksykanów i dzięki temu zameldowaliśmy się z drugiego miejsca w grupie do 1/8 finału, gdzie przyjdzie nam zagrać z Francją (4 grudnia o godzinie 16:00).

Radości z tego powodu po końcowym gwizdku sędziego nie ukrywał selekcjoner Czesław Michniewicz.

- Z jednej strony były duże nerwy, bo wiadomo jesteś blisko awansu, mimo że przegrałeś mecz i liczysz na pomoc innych, ale z drugiej strony masz cztery punkty, lepsze bramki i kartki, więc to w pełni zasłużony awans, ale żałuję, że graliśmy tak nerwowo. Wynikało to z naszych złych wyborów, przyjęcia, podań, rozmawialiśmy o tym w przerwie, ale najważniejsze, że się udało. Teraz cieszymy się z awansu - zaczął szkoleniowiec.

- Cierpienie było, ale z tego cierpienia mogło urodzić się coś lepszego. Żałuję tych momentów z pierwszej połowy szczególnie po tym, jak odbieraliśmy piłkę w środkowej strefie, gdzie często Argentyńczycy grali, ale brakowało nam wyjścia przed piłkę. W drugiej połowie liczyliśmy, że skrzydłowi to zrobią, ale tych odbiorów było mniej, bo Argentyna szybko strzeliła gola i zaczęła grać na utrzymanie, wymieniać podania z prawej do lewej, co w konsekwencji doprowadziło do utraty drugiej bramki - kontynuował opiekun reprezentacji Polski.

Na sam koniec selekcjoner odniósł się do zmiany dobrze spisującego się Bartosza Bereszyńskiego.

- Bartosz zgłosił kontuzję, już wcześniej dwa poprzednie mecze grał z zaciśniętymi zębami. Od tego mamy jednak w kadrze doświadczonego Artura Jędrzejczyka czy Damiana Szymańskiego. Zawsze możemy na nich liczyć w trudnych momentach - zakończył Michniewicz

Zobacz również

Relacje transferowe na żywo [LINK] Relacje transferowe na żywo [LINK] Manchester United zakręci się w okolicach rekordu transferowego Premier League?! Kosmiczna oferta w przygotowaniu Manchester United zakręci się w okolicach rekordu transferowego Premier League?! Kosmiczna oferta w przygotowaniu Transfery - Relacja na żywo [06/02/2023] Transfery - Relacja na żywo [06/02/2023] Złoty But: Coraz większy ścisk w peletonie goniącym Erlinga Brauta Haalanda [TOP 20] Złoty But: Coraz większy ścisk w peletonie goniącym Erlinga Brauta Haalanda [TOP 20] Pierre-Emerick Aubameyang z zaskakującym powrotem?! Nie chodzi o Barcelonę Pierre-Emerick Aubameyang z zaskakującym powrotem?! Nie chodzi o Barcelonę AS Roma negocjuje sprzedaż Nicolò Zaniolo. Włoch otwarty na transfer AS Roma negocjuje sprzedaż Nicolò Zaniolo. Włoch otwarty na transfer Gonçalo Feio: Prezes Motoru Lublin swoją bojaźliwą postawą utrudnia rozwój klubu Gonçalo Feio: Prezes Motoru Lublin swoją bojaźliwą postawą utrudnia rozwój klubu Jakub Kamiński strzela Bayernowi Monachium. Pierwszy gol Polaka w Bundeslidze Jakub Kamiński strzela Bayernowi Monachium. Pierwszy gol Polaka w Bundeslidze

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy