Czołowe ligi już skończyły, ale mniejsze wciąż kupują. Gdzie jest jeszcze otwarte letnie okno transferowe?

Czołowe ligi już skończyły, ale mniejsze wciąż kupują. Gdzie jest jeszcze otwarte letnie okno transferowe?
Norbert Bożejewicz
Norbert Bożejewicz
Źródło: Transfery.info

Główna część letniego okienka transferowego z udziałem najlepszych lig europejskich już za nami. Zakupowe szaleństwo nadal trwa jednak w mniejszych rozgrywkach oraz poza Starym Kontynentem.

Jako pierwsi z transferowej karuzeli z grona czołowych europejskich rozgrywek wypadli Anglicy, którzy mieli możliwość dokonywania wzmocnień swoich zespołów za opłatą na poziomie Premier League oraz Championship do 8 sierpnia do godziny 18:00.

Zdecydowanie więcej czasu na to mieli przedstawiciele klubów z Niemiec, Włoch, Hiszpanii, Francji, Rosji, Holandii, Danii, Rumunii, Chorwacji, Belgii, Ukrainy czy Polski, gdzie letnie okienko transferowe zostało zamknięte 2 września.

Teraz właściciele wszystkich drużyn występujących w ligach w wymienionych krajach nie mają naturalnie zakazu zakontraktowania nowych zawodników. Ci formalnie związani z innymi zespołami będą mogli jednak dołączyć do ich ekip najwcześniej w połowie rozgrywek, kiedy to zostanie otwarte zimowe okienko transferowe. Inaczej wygląda sytuacja z piłkarzami mającymi swoje karty w ręku, którzy mogą w każdej chwili zawrzeć umowę z dowolnym zespołem na świecie.

Tylko cztery kraje ze strefy UEFA z wciąż otwartym okienkiem transferowym

Zakończenie zakupowego szaleństwa w czołowych rozgrywkach europejskich nie kończy nam jeszcze wszystkich emocji związanych z zamknięciem letniego okienka transferowego w Europie, ponieważ nadal bez żadnych problemów po rynku mogą poruszać się przedstawiciele ekip z Bułgarii, Słowacji, Czech oraz Izraela. 

Spośród nich najszybciej z karuzeli wypadną ci pierwsi, gdzie takie zespoły jak Łudogorec, CSKA Sofia czy Lewski Sofia mają czas do 5 września na dokonanie ostatniego gotówkowego wzmocnienia. O 24 godziny dłużej letnie okienko transferowe potrwa na Słowacji. Z kolei w tym kraju to dobra wiadomość dla uczestnika Ligi Europy - Slovana Bratysława, który ma jeszcze możliwość przekonania wartościowego zawodnika lub zawodników do przenosin do swojego klubu.

Bardziej atrakcyjnym kierunkiem dla poszczególnych piłkarzy mogą okazać się Czechy, gdzie aktualny mistrz - Slavia Praga przystąpi do rywalizacji w fazie grupowej Ligi Mistrzów i zmierzy się w niej z takimi ekipami jak FC Barcelona, Borussia Dortmund i Inter Mediolan. Drugi z naszych południowych sąsiadów zamyka u siebie letnie okienko transferowe dopiero 8 września.

W najbardziej korzystnej sytuacji znajduje się Izrael, gdzie ostatnie gotówkowe wzmocnienie będzie można zrealizować 18 września.

Transfer Deadline Day poza Europą

Jak widać wyżej niemal każdy kraj na Starym Kontynencie może obecnie bez żadnych przeszkód kontraktować zawodników wyłącznie z kartą w ręku. A jak to wygląda w pozostałej części świata? Zakupowe szaleństwo w Ameryce Południowej powoli dobiega końca między innymi w Meksyku, gdzie poszczególne kluby mają czas do 5 września na zrealizowanie ostatniego gotówkowego transferu. Pod tym względem w najkorzystniejszym położeniu znajduje się Argentyna, gdzie letnie okienko dobiega końca dopiero 24 września.

Z kolei w Afryce jeszcze sporo krajów może poruszać się na rynku. Spośród najbardziej liczących się na kontynencie wypada wymienić Maroko i Egipt, gdzie zakupowe szaleństwo trwa odpowiednio do 19 września i 1 października. Na tym kontynencie najdłużej letnie okienko transferowe jest otwarte w Senegalu - do 3 listopada.

Fakt zakończenie możliwość realizacji natychmiastowych gotówkowych wzmocnień w Europie najbardziej będą chcieli wykorzystać ekipy z Azji, a konkretniej z takich krajów jak Katar czy Zjednoczone Emiraty Arabskie, które do 30 września mogą pozyskiwać odpłatnie nowych graczy.

Na koniec wypada wspomnieć o Australii oraz Nowej Zelandii, gdzie ekipy rywalizujące w A-League mogą aż do 15 października poruszać się bez żadnych przeszkód po rynku transferowym.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy