Głośne odejście z Legii Warszawa?! Marek Papszun rządzi
2026-01-03 13:10:47; Aktualizacja: 19 godzin temu
Przybycie Marka Papszuna do Legii Warszawa zainicjuje daleko idące zmiany. Coraz więcej wskazuje na to, że Łazienkowską opuści Fredi Bobic - przekazał FootballScout.
Legia musiała zdawać sobie z tego sprawę. Marek Papszun nie zgodzi się na półśrodki. W Rakowie Częstochowa otrzymał dużą władzę i na to samo liczył w kontekście pracy przy Łazienkowskiej.
51-latek rozpoczyna swoje rządy. Zgodnie z przewidywaniami zrezygnował z usług Arkadiusza Malarza i Grzegorza Mokrego. Zmian będzie więcej.
Już w trakcie zimowego okna każdy transfer ma być pilotowany przez cenionego trenera. Oznacza to, że na znaczeniu spadnie rola Frediego Bobica. Popularne
Niemiecki działacz przez pewien moment był kreowany na twarz nowej Legii. Swoje międzynarodowe doświadczenie miał przekuć na sukces w Warszawie. Współpraca zakończy się raczej dość rozczarowująco.
Zdaniem FootballScouta to właśnie notowania Bobica spadły najmocniej od momentu zatrudnienia Papszuna. W tej sytuacji rozstanie jawi się jako bardzo prawdopodobny scenariusz.
„W Legii trwają intensywne działania pod kątem nowego otwarcia. Pozycja Frediego Bobicia znacząco spadła i odejście z klubu to raczej kwestia czasu. Każdy transfer pilotowany będzie przez trenera Marka Papszuna” - czytamy na platformie X.
W Legii trwają intensywne działania pod kątem nowego otwarcia. Pozycja Frediego Bobicia znacząco spadła i odejście z klubu to raczej kwestia czasu. Każdy transfer pilotowany będzie przez trenera Marka Papszuna🫡
— FootballScout (@bakoskaut) January 3, 2026
Kontrakt 54-latka pełniącego funkcję „Head of Football Operations” obowiązuje do 30 czerwca 2026 roku.
Nie wiadomo, jak obecność Papszuna przełoży się na przyszłość Michała Żewłakowa.














![GKS Tychy pożegnał bramkarza. To będzie jego nowy klub [OFICJALNIE]](img/photos/107994/170x113/leon-oumar-wechsel.jpg)



![OFICJALNIE: Znamy pierwszych ćwierćfinalistów Pucharu Narodów Afryki [WIDEO]](img/photos/114171/90x60/senegal.jpg)












