Leonardo Rocha wprost. „Ludzie, którzy to mówią, kłamią”
2026-01-29 14:46:35; Aktualizacja: 18 minut temu
W tym momencie nic nie zapowiada tego, by Leonardo Rocha miał ponownie trafić do Zagłębia Lubin. Napastnik Rakowa Częstochowa opowiedział o swojej sytuacji w rozmowie ze Sport.tvp.pl.
Leonardo Rocha trafił do Zagłębia Lubin we wrześniu minionego roku na zasadzie wypożyczenia z Rakowa Częstochowa, gdzie nie notował wielu minut u Marka Papszuna. Po strzeleniu siedmiu goli w szeregach „Miedziowych” drugi z wymienionych podmiotów skrócił jego pobyt w klubie z województwa dolnośląskiego. Ten mógł go wykupić za kwotę nieco poniżej miliona euro, ale się na to nie zdecydował.
W ostatnim czasie pojawiały się sprzeczne informacje dotyczące tego, dlaczego operacja nie została sfinalizowana. Swój punkt widzenia właśnie przedstawił sam zawodnik, z którym porozmawiał Jakub Kłyszejko.
- Nie podpisałem kontraktu z Zagłębiem Lubin, ponieważ nie zdecydowali się mnie wykupić. To jedyny powód. Mieli określony czas, aby zapłacić 900 tysięcy euro. Ostatniego dnia przed jego zakończeniem zdecydowali, że tego nie zrobią, ponieważ rada nadzorcza blokuje temat. Wszystko było ustalone z moim agentem. Ludzie, którzy mówią, że to ja robiłem problemy, kłamią. Mieliśmy ustalone warunki, nagle w klubie stwierdzono, że jest to dla nich za drogie - powiedział Portugalczyk na łamach Sport.tvp.pl.Popularne
28-latek podkreślił, że w zaistniałej sytuacji nie ma winy trenera Leszka Ojrzyńskiego czy dyrektora sportowego Rafała Ulatowskiego. Ten drugi miał zrobić wszystko, co mógł, by piłkarz ponownie reprezentował barwy Zagłębia. Wszystko rozbija się o decyzję rady nadzorczej.
Stanowisko względem ruchu z jego udziałem miało zostać zmienione ostatniego możliwego dnia (więcej TUTAJ).
Na razie zawodnik pozostaje w Rakowie. Skupia się na wywalczeniu miejsca w podstawowym składzie.
































