Herzog odpalił. Emocjonalna tyrada po porażce Izraela w samej końcówce

Herzog odpalił. Emocjonalna tyrada po porażce Izraela w samej końcówce fot. KAN
Rafał Bajer
Źródło: KAN

Selekcjoner kadry Izraela Andi Herzog udzielił bardzo emocjonalnej wypowiedzi po porażce ze Słowenią.

Po przerwie meczu eliminacyjnego ze Słowenią piłkarze Izraela wyszli na boisko zupełnie odmienieni. Zdobyli dwie bramki, dzięki czemu wyszli na prowadzenie, ale już kilka minut po ich comebacku Słoweńcy zdołali wyrównać na 2:2. W ostatnich minutach meczu Izrael stracił zaś trzeciego gola, przez co ponownie musiał uznać wyższość rywala. Izraelczycy grają dobrze, ale mają problemy ze zdobywaniem punktów, co coraz bardziej frustruje ich selekcjonera.

- W drugiej połowie zagraliśmy świetnie? To nic nam nie pomaga. Zawsze mówimy, że jest dobrze, ale i tak tracimy trzy bramki. Nie jesteśmy wystarczająco profesjonalni - zaczął Herzog w wywiadzie dla izraelskiej telewizji publicznej „KAN”.

- Spójrzcie na trzeciego gola... To straszne, to straszne! Ciągle mówimy o awansie na EURO, ale popełniając takie błędy to zwyczajnie niemożliwe. Naprawdę, niemożliwe...

- Czy jestem zawiedziony? A co, powinienem być szczęśliwy? Zagraliśmy bardzo dobry mecz przeciwko świetnej drużynie, Polsce. W pewnym momencie byliśmy od nich dwa razy lepsi, a i tak przegraliśmy. Ciągle tylko mówimy o czym marzymy, ale musimy skupić się na tym, co robimy na boisku. Za każdym razem popełniamy głupkowate błędy i przegrywamy, to już nie jest śmieszne.

- Jak to poprawić? Musimy być zawsze optymistycznie nastawieni. Na pierwszy rzut oka widać, że nasz zespół ma jakość, ale ciągle to samo - mamy szanse, żeby wygrać, a przegrywamy. Koniec końców nie zakwalifikujemy się, a to wielki problem.

- Nie mogę powiedzieć, że jestem usatysfakcjonowany, ale myślę, iż zagraliśmy naprawdę dobry mecz. Lecz kiedy przegrywasz, zawsze możesz sobie mówić, że przecież było dobrze. Chcemy awansować na EURO, a nie mówić o tym, że gramy dobrze. Musimy zacząć mówić o problemach, w innym razie nie będziemy mieli żadnych szans.

Izrael aktualnie zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli grupy G, ale ma na swoim koncie osiem punktów, tyle samo co Macedonia Północna. O dwa oczka więcej mają Austriacy, a do pozycji dającej awans, na której znajduje się Słowenia, Izraelczykom brakuje trzech punktów. Polska pozostaje liderem grupy z 13 punktami, a stawkę zamyka Łotwa, która nie zdołała jeszcze urwać punktów rywalom.

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy