Hiszpańska wojna o VAR. Oficjalne oświadczenie federacji

Hiszpańska wojna o VAR. Oficjalne oświadczenie federacji
Rafał Bajer
Rafał Bajer
Źródło: RFEF | AS

System VAR wzbudza w Hiszpanii coraz więcej kontrowersji.

Video Assistant Referee cieszy się coraz większą popularnością i korzystają już z niego najważniejsze ligi w Europie i na świecie. Czasem jednak trudno uniknąć kontrowersji, co szczególnie widać ostatnio na przykładzie ligi hiszpańskiej. Tam problem wszedł jednak na zupełnie nowy poziom, ponieważ pojawił się konflikt interesów pomiędzy hiszpańską federacją piłkarską a realizatorem transmisji telewizyjnych.

Różne zaskakujące decyzje po konsultacji z VAR pojawiały się w przeszłości, ale nową falę dyskusji na temat słuszności systemu wywołała bramka Czeryszewa w meczu Valencii z Athletikiem. W 27. minucie Rosjanin zdobył jedyną bramkę w spotkaniu, problem w tym, że widzowie przed telewizorami ujrzeli grafikę wyraźnie wskazującą na to, iż był spalony. Sędzia po konsultacji z arbitrem wideo podjął jednak odwrotną decyzję i gol został uznany za prawidłowy.

Co ciekawe, VAR wyraźnie wskazuje, że spalonego faktycznie nie było. Skąd zatem problem? Za realizację transmisji meczu odpowiada Mediapro, lecz nie jest ona odpowiedzialna za system weryfikacji wideo. Oznacza to, że jeśli realizator VAR nie przekaże telewizji oficjalnego obrazu sytuacji, ta musi sobie radzić na własną rękę. Tak stało się właśnie w tym przypadku, lecz Mediapro niefortunnie zarysowało linię spalonego, przez co widzowie mieli spaczony obraz sytuacji.

Hiszpańska federacja RFEF jest wściekła na realizator telewizyjnego. Wydano nawet oficjalne oświadczenie, w którym piłkarscy włodarze sugerują, iż mogło dojść nawet do przestępstwa. Wynika to z tego, że telewizja wprowadziła kibiców w błąd, przez co widzowie mogą podważać decyzję sędziego, a to z kolei negatywnie wpływa na wizerunek nie tylko systemu VAR oraz arbitrów, ale również całej federacji i ligi.

Zachowanie Mediapro uznano za niewłaściwe zachowanie, bowiem telewizja nie powinna prezentować obrazu sytuacji jako weryfikacji VAR, jeśli nie jest to oficjalny zapis wideo weryfikacji. Teraz sprawa może trafić do międzynarodowych sądów piłkarskich, które będą musiały określić czy faktycznie władze telewizji przekroczyły pewne granice. RFEF dodaje, że Mediapro powinno zostać ukarane za swoje nieodpowiedzialne czyny.

Zobacz również

Zwrot środków za pierwszy przegrany kupon w Betclic nawet do 500 złotych Zwrot środków za pierwszy przegrany kupon w Betclic nawet do 500 złotych Liverpool: Tsimikas już w drodze do Anglii Liverpool: Tsimikas już w drodze do Anglii Willian przechodzi do Arsenalu. „Done deal” Willian przechodzi do Arsenalu. „Done deal” Legia Warszawa: Szczegóły transferu Kapustki Legia Warszawa: Szczegóły transferu Kapustki Liga Europy: Rozlosowano pary fazy wstępnej Liga Europy: Rozlosowano pary fazy wstępnej Grosicki dementuje doniesienia transferowe. „To tylko wakacje” Grosicki dementuje doniesienia transferowe. „To tylko wakacje” Lech Poznań: Dwa miliony euro za Jóźwiaka Lech Poznań: Dwa miliony euro za Jóźwiaka Liga Mistrzów: Pierwsza runda kwalifikacji rozlosowana. Legia Warszawa zmierzy się z wygranym wtorkowego meczu Liga Mistrzów: Pierwsza runda kwalifikacji rozlosowana. Legia Warszawa zmierzy się z wygranym wtorkowego meczu

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy