Legia Warszawa niczym Widzew Łódź? Dariusz Mioduski nie ma wątpliwości

2026-02-04 10:56:35; Aktualizacja: 1 godzina temu
Legia Warszawa niczym Widzew Łódź? Dariusz Mioduski nie ma wątpliwości Fot. IMAGO / Sebastian Frej
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: beIN Sports

Dariusz Mioduski udzielił wywiadu beIN Sports, który nie spotkał się z najlepszym odbiorem. Znalazł się w nim wątek inwestycji dokonanych przez Widzew Łódź. „Legia, jako największy klub i marka sportowa w Polsce, najbardziej skorzysta na tych trendach i zmianach” - zapewnił sternik „Wojskowych”.

Legia stoi nad przepaścią. Po 19. kolejkach ma na koncie dokładnie, uwaga, 19 punktów. To sprawia, że zajmuje obecnie przedostatnie miejsce w stawce. Oczywiście, tabela jest niezwykle „płaska”. Kilka złapanych punktów może diametralnie odwrócić sytuację. 

W tym bardzo złym momencie na wywiad dla zagranicznego medium, beIN Sports, zdecydował się Dariusz Mioduski.

Wypowiedzi sternika „Wojskowych” spotkały się z wielką krytyką. Brakuje w nim samokrytyki i realnej oceny aktualnej sytuacji klubu. 

- Moim celem na koniec sezonu jest znalezienie się w czołówce tabeli i zrobienie wszystkiego, aby zakwalifikować się do europejskich pucharów - zapewnił działacz.

Ciekawie prezentuje także wątek wielkich wydatków Widzewa Łódź.

- Nie miałem wątpliwości, że tak się stanie i mam nadzieję, że coraz więcej polskich klubów będzie miało prywatnych właścicieli z dużymi ambicjami. Inwestycje są ważne, zarówno w transfery, jak i budowanie długoterminowej wartości. Kiedy 10 lat temu zaczynaliśmy pracę nad projektem budowy centrum treningowego Legii, wiele osób nie rozumiało, dlaczego wydajemy na taki projekt ponad 25 milionów euro. To było nie do pomyślenia. Dziś właściciele wydają poważne pieniądze na własne obiekty i transfery, a liga robi ogromne postępy - zaczął Mioduski.

- To buduje wartość całej ligi i podnosi jej jakość, co bardzo mnie cieszy. Polska ma potencjał, by znaleźć się w pierwszej dziesiątce europejskich lig. Jesteśmy już prawie w czołówce rankingu. Ale celem jest, aby to miejsce stało się trwałe. Stajemy się coraz bardziej atrakcyjnym miejscem dla zawodników; mamy dobrą infrastrukturę, zaangażowanych kibiców, coraz lepszą organizację i prawie 40-milionowy naród kochający piłkę nożną. Poza tym polskie miasta to świetne miejsca do życia.

- Warszawa jest obecnie jedną z najatrakcyjniejszych stolic europejskich pod względem jakości życia. Będziemy przyciągać coraz lepszych zawodników, a także sprzedawać ich za coraz wyższe kwoty do czołowych lig. Nie mam wątpliwości, że jesteśmy w punkcie zwrotnym dla polskiej piłki nożnej. A Legia, jako największy klub i marka sportowa w Polsce, najbardziej skorzysta na tych trendach i zmianach - dodał prezes 15-krotnego mistrza kraju.

Cała rozmowa jest dostępna TUTAJ