Messi udzielił bardzo ciekawego wywiadu. „Ludzie uważają, że wybieram selekcjonerów...”

Messi udzielił bardzo ciekawego wywiadu. „Ludzie uważają, że  wybieram selekcjonerów...” fot. FC Barcelona
Paweł Hanejko
Paweł Hanejko
Źródło: Mundo Deportivo

Leo Messi udzielił wywiadu „Mundo Deportivo”, w którym wypowiedział się między innymi na temat zwolnienia Ernesto Valverde oraz konfliktu z Érikiem Abidalem.

PEŁNĄ TREŚĆ WYWIADU ZNAJDZIECIE TUTAJ: https://www.mundodeportivo.com/futbol/fc-barcelona/20200221/473663358649/la-entrevista-integra-a-messi-ni-se-me-ocurre-irme-del-barca.html.

***

Ostatnie miesiące nie są łatwe dla kibiców Barcelony. Ekipa z Camp Nou pomimo dużego nakładu na transfery nie może wygrać w Lidze Mistrzów. Jakby tego było mało, to w lidze dystansuje ją obecnie Real Madryt.

Przeciętna postawa spowodowało, że kilka tygodni temu z posadą trenera pierwszej drużyny pożegnał się Ernesto Valverde. Jego miejsce zajął były szkoleniowiec Realu Betis, Quique Setién.

Do kwestii zmiany na ławce trenerskiej postanowił odnieść się Leo Messi.

- Nie czułem się dobrze, widząc, jak z klubem żegna się nie tylko świetny trener, ale również człowiek. W wielu meczach byliśmy lepsi, ale zdarzały się też gorsze momenty. Za porażki zawsze obrywa szkoleniowiec. Jak jest źle, to łatwiej zmienić jego, niż piłkarzy. Był mecz z Atlético Madryt, gdzie kontrolowaliśmy zawody, pojawił się gorszy moment i przegraliśmy. To była nasza wina, a nie jego. Zbyt często brakowało nam odpowiedzialności - przyznał gwiazdor „Dumy Katalonii”

Argentyńczyk wypowiedział się także na temat nowego sternika, Quique Setiéna.

- Już wcześniej go znałem. Na pewno odznacza się tym, że jest bardzo otwartą i rozmowną osobą. To bardzo świadomy człowiek i doskonale zna się na piłce oraz jej taktycznych tajnikach. Kocha futbol i ciągle o nim mówi - dodał 32-latek.

Messi został także zapytany o klauzulę w kontrakcie, która pozwala mu w lipcu opuścić Camp Nou na zasadzie wolnego transferu.

- Wiele razy mówiłem o tym, że jeśli będą mnie tu chcieć, na pewno zostanę. Z tym nigdy nie było problemu, zdania nie zmieniłem. Zawsze twierdziłem, że chcę wygrywać i być w miejscu, gdzie klub jest w stanie wygrywać wszystkie najważniejsze trofea. Pragnę zdobyć po raz kolejny Ligę Mistrzów. To zarówno mój cel, jak i drużyny - powiedział Argentyńczyk.

- W przeszłości zresztą zdarzały się sytuacje, kiedy mogłem zmienić barwy, a tego nie zrobiłem. Ta klauzula niewiele zmienia. Powtórzę to jeszcze raz: jeśli będą mnie tu chcieli, to zostanę tak długo, jak to możliwe - zapewnił Messi.

Sześciokrotny triumfator plebiscytu na najlepszego zawodnika świata skomentował także medialną wymianę zdań z dyrektorem sportowym wicelidera LaLigi, Érikiem Abidalem.

- Nie wiem, co on chciał wszystkim przekazać, ale ja czułem się atakowany tamtą wypowiedzią. Zbyt wiele powiedziano o szatni, o przyjściach i odejściach trenerów, transferach zawodników i o mnie. Doszedłem do wniosku, że powinienem zabrać głos. On twierdził, że to ja podejmuję decyzję o zatrudnieniu i zwolnieniu trenera. Niepokoiły mnie takie słowa. On jest dyrektorem sportowym i powinien brać odpowiedzialność na siebie, a nie zrzucać ją na mnie. To nie ja podejmuję decyzję. Właśnie dlatego musiałem się wypowiedzieć - puentował Messi.

- Wiele mówi się o tym, że to ja podejmuję decyzje i prowadzę zespół, co nie jest prawdą. To zdarzało się też w Argentynie. Ludzie uważają, że wybieram selekcjonerów, że w drużynie grają moi przyjaciele... Nie wiem, dlaczego tak jest. Być może przez to, że gram długo w jednym klubie. Myślę jednak, że wiele razy można było zauważyć, że opinie moje i władz różniły się. Wiele rzeczy, o których mówiłem, nie zostało zrobionych - zakończył Argentyńczyk.

Konflikt 32-latka z dyrektorem sportowym nie jest jedynym kłopotem „Dumy Katalonii”. Przed paroma dniami wybuchła w mediach afera na temat zatrudnienia przez dyrekcję klubu specjalnej agencji do dyskredytowania części zawodników z Messim na czele i potencjalnych rywali Josepa Marii Bartomeu w walce o reelekcję.

- Prezes spotkał się z nami i powiedział to samo, co na konferencji prasowej. Jaka była sytuacja i co się stało. Nie mogę powiedzieć nic więcej. Jak wiadomo, rozmawiał też z kapitanami na osobności. To dziwne, że wydarzyło się coś takiego. Zadeklarowano również, że pojawią się dowody. Musimy poczekać, żeby dowiedzieć się, co jest prawdą – przyznał Argentyńczyk.

Zobacz również

Sponsor serwisu. Sprawdź promocję w PZBuk Sponsor serwisu. Sprawdź promocję w PZBuk Chelsea pracuje nad transferami Coutinho i Tellesa Chelsea pracuje nad transferami Coutinho i Tellesa Serie A: Agenci w 2019 roku zarobili 187,8 miliona euro na prowizjach transferowych. Juventus dał im najwięcej! Serie A: Agenci w 2019 roku zarobili 187,8 miliona euro na prowizjach transferowych. Juventus dał im najwięcej! Kevin De Bruyne wybrał jedenastkę marzeń z zawodników, z którymi grał Kevin De Bruyne wybrał jedenastkę marzeń z zawodników, z którymi grał Piłkarze Polonii Bytom zgodzili się na obniżenie pensji do 500 złotych brutto Piłkarze Polonii Bytom zgodzili się na obniżenie pensji do 500 złotych brutto Milik na okładce „La Gazzetta dello Sport”. Włosi sugerują transfer do Milanu Milik na okładce „La Gazzetta dello Sport”. Włosi sugerują transfer do Milanu OFICJALNIE: UEFA przekłada kolejne mecze i turnieje OFICJALNIE: UEFA przekłada kolejne mecze i turnieje Guilherme reprezentantem Polski? „W tej chwili nie muszę się już nad tym zastanawiać” Guilherme reprezentantem Polski? „W tej chwili nie muszę się już nad tym zastanawiać”

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy