Michał Żewłakow obiecał to graczowi Legii Warszawa, ale nie dotrzymał słowa. „Kontakt się urwał”

2026-01-03 09:04:49; Aktualizacja: 11 godzin temu
Michał Żewłakow obiecał to graczowi Legii Warszawa, ale nie dotrzymał słowa. „Kontakt się urwał” Fot. IMAGO / ZUMA Press Wire
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Marek S. (bez zadęcia) [X]

Wygląda na to, że wkrótce szeregi Legii Warszawa opuści Radovan Pankov. Doświadczony obrońca może mieć żal do zarządu z Łazienkowskiej. Michał Żewłakow nie dotrzymał złożonej mu obietnicy - wyjasnia użytkownik Marek S. (bez zadęcia), prowadzący podcast „Kilka słów o Legii”.

Radovan Pankov prezentował się w barwach Legii zazwyczaj solidnie. Kibice doceniali go jednak szczególnie za mocny charakter, widząc w nim materiał na prawdziwego kapitana. 

Sympatycy z Łazienkowskiej liczyli więc na to, że zarząd podejmie rozmowy z 30-latkiem w sprawie przedłużenia kontraktu. Ten wygasa wraz z końcem czerwca. Zgodnie z przepisami defensor może więc swobodnie negocjować z zainteresowanymi zespołami. 

Sprawa nie posunęła się do przodu. Pankov stracił więc cierpliwość i zamierza odejść jeszcze tej zimy. Przedwczesne rozstanie to prawdopodobny scenariusz. 

Więcej na temat umowy Serba napisał użytkownik Marek S. (bez zadęcia), który prowadzi popularny wśród kibiców „Wojskowych” podcast „Kilka słów o Legii”.

Wedle wspomnianego źródła Pankov był jednym z najmniej zarabiających zagranicznych graczy w kadrze. Poprosił więc o podwyżkę, lecz pierwsza propozycja gwarantowała jeszcze mniejsze, bądź podobne, kwoty. W końcu Michał Żewłakow obiecał, że zapewni mu nieznaczny wzrost wynagrodzenia. Obietnica nie została dotrzymana.

„MŻ obiecał załatwienie nieznacznej podwyżki. A potem nadzedł kryzys Legii i kontakt się urwał” - czytamy na platformie X. 

Urodzony w Nowym Sadzie zawodnik rozegrał w trykocie 15-krotnego mistrza Polski 87 spotkań. Być może nie zdoła już poprawić tego dorobku.