Niewypał transferowy Rakowa Częstochowa wylądował w rezerwach

2026-01-12 14:22:13; Aktualizacja: 2 godziny temu
Niewypał transferowy Rakowa Częstochowa wylądował w rezerwach Fot. Rafal Baranski/Arena Akcji
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Kamil Głębocki [X]

Wielkiej kariery pod Jasną Górą już na pewno nie zrobi Imad Rondić. W momencie, gdy pierwszy zespół Rakowa Częstochowa przygotowuje się w Turcji do rundy wiosennej, on trenuje z rezerwami - ustalił Kamil Głębocki.

Imad Rondić w rundzie jesiennej kampanii 2024/2025 zanotował dziewięć trafień dla Widzewa Łódź.  Zimą znalazł się więc na liście życzeń kilku klubów. Nie zabrakło chętnych z Polski - Lecha Poznań i Rakowa Częstochowa.

Po długich tygodniach transferowych plotek jego przyszłość wreszcie się wyjaśniła - trafił do 1. FC Köln. Choć drużyna z Kolonii wywalczyła upragniony awans do Bundesligi, Bośniak pozostał raczej postacią z drugiego planu. Przez kolejne miesiące nie zdołał przebić się do podstawowej jedenastki i regularnie oglądał mecze z ławki rezerwowych.

Nowy rozdział w karierze otworzył się 2 września, gdy Raków zdecydował się ściągnąć go z powrotem do Polski. Dziś jednak trudno mówić o udanym ruchu transferowym. 26-letni napastnik nie odcisnął żadnego piętna na grze zespołu - 18 występów zakończonych bez choćby jednej bramki czy asysty mówią same za siebie.

Łukasz Tomczyk nie da szansy napastnikowi. Na pokładzie samolotu lecącego na zgrupowanie do Turcji zabrakło dla niego miejsca.

Rondić z pewnością myślał, że szybko znajdzie rozwiązanie. Poinstruował agenta, żeby znalazł mu nowy zespół na zapleczu Bundesligi. Tylko w takim przypadku klub z Kolonii skróciłby wypożyczenie do Rakowa. 

Odsiecz się nie pojawiła. Jak ustalił Kamil Głębocki, 26-latek rozpoczął treningi z czwartoligowymi rezerwami.