OFICJALNIE: Hamburger SV pozyskał reprezentanta Stanów Zjednoczonych. To potencjalnie jeden z największych transferów w historii klubu

2026-01-14 09:06:33; Aktualizacja: 1 godzina temu
OFICJALNIE: Hamburger SV pozyskał reprezentanta Stanów Zjednoczonych. To potencjalnie jeden z największych transferów w historii klubu
Piotr Różalski
Piotr Różalski Źródło: Hamburger SV

Hamburger SV, beniaminek Bundesligi, zapewnił sobie pierwszy transfer w walce o utrzymanie. Na pokładzie wylądował środkowy napastnik, Damion Downs.

Przedstawiony zawodnik zameldował się w północnych Niemczech po przeprowadzce z Southampton. Kluby osiągnęły pełne porozumienie w sprawie złożonej transakcji.

Przede wszystkim Downs będzie bronił barw HSV jako wypożyczony gracz do końca tego sezonu. Przez najbliższe miesiące „Święci” z Championship mogą zarobić pół miliona euro w ramach bonusu za osiągniętą minimalną liczbę występów wiosną.

To jednak nie wszystko – „Die Rothosen” zapewniły sobie opcję wykupu na poziomie 9-10 milionów euro. Jeśli z niej skorzystają, w dalszej kolejności zobowiążą się także do ewentualnej wypłaty dodatkowych środków w przyszłości w ramach następnego pakietu bonusowego o wartości 2-3 milionów euro.

Jeśli wszystkie punkty dealu zostaną zaliczone, Damion Downs stanie się drugim najdroższym nabytkiem w historii Hamburgera SV za Filipem Kosticiem, który latem 2016 roku został pozyskany z VfB Stuttgart za 14 milionów euro.

W gronie zawodników, za których klub z Volksparkstadion zapłacił 10 milionów lub więcej, znajdują się jeszcze Marcus Berg i Vincent Kompany.

Downs urodził się 6 lipca 2004 roku w niemieckiej miejscowości Werneck, lecz dzięki rodzinnym korzeniom mógł się także ubiegać o obywatelstwo Stanów Zjednoczonych. Nie widząc perspektyw na występy w drużynie narodowej zachodniego sąsiada Polski, zdecydował się na reprezentowanie „Jankesów”.

Na szerokie wody wypłynął jako wychowanek 1. FC Köln i to właśnie stamtąd za osiem milionów euro przeniósł się do Southampton, aby spróbować sił na angielskich boiskach. Przygoda na St Mary's – delikatnie mówiąc – nie wyszła. Gracz środka ataku wchodził do akcji głównie z ławki, dorzucając asystę w 13 meczach.