Polski obrońca „odmrożony”. Powrócił do wyjściowego składu
2026-01-05 09:02:24; Aktualizacja: 1 dzień temu
W niedzielę Aris Limassol na wyjeździe mierzył się z Olympiakosem Nikozja, a w podstawowym składzie gości wyszedł Miłosz Matysik. Dla środkowego obrońcy był to pierwszy występ w pełnym wymiarze czasowym w tym sezonie.
Wraz z początkiem 2024 roku Miłosz Matysik przeniósł się z Jagiellonii Białystok do Arisu Limassol, a Cypryjczycy wyłożyli za niego wówczas pół miliona euro.
Dotychczasowa przygoda środkowego obrońcy na Wyspie Afrodyty nie układa się jednak po jego myśli.
W barwach Arisu Matysik zanotował jak na razie 36 występów, co przełożyło się na niecałe 1500 minut spędzonych na murawie. Już latem głośno było o możliwym powrocie 21-latka do Jagiellonii Białystok, jednak ostatecznie nie udało się osiągnąć porozumienia z Arisem. Popularne
Spekulacje odnośnie transferu stopera do Ekstraklasy w tym sezonie jeszcze się nasiliły, bo został on odstawiony w klubie na boczny tor - miał na swoim koncie tylko trzy występy w tej kampanii, a na murawie spędził zaledwie 49 minut.
Te statystyki Polak poprawił w niedzielę, bo niespodziewanie wyszedł w podstawowym składzie w wyjazdowym starciu z Olympiakosem Nikozja. Dla Matysika był to pierwszy mecz od 22 października i dopiero czwarty występ w pełnym wymiarze czasowym od kiedy przeniósł się na Cypr.
Środkowy obrońca dołożył swoją cegiełkę do zachowania czystego konta - mecz zakończył się bezbramkowym remisem. 21-latek zapisał się w notesie sędziego za sprawą obejrzenia żółtej kartki.
































