Rollercoaster na Santiago Bernabéu. Real Madryt w finale Pucharu Hiszpanii [WIDEO]

2025-04-02 00:15:48; Aktualizacja: 1 dzień temu
Rollercoaster na Santiago Bernabéu. Real Madryt w finale Pucharu Hiszpanii [WIDEO] Fot. TVP Sport
Piotr Różalski
Piotr Różalski Źródło: Transfery.info

Rewanżowe spotkanie Realu Madryt z Realem Sociedad w Pucharze Króla nie okazało się spacerkiem. Ba, przez chwilę „Królewscy” znajdowali się za burtą. Ostatecznie awansowali jednak do finału po dogrywce. Padło aż osiem goli.

Real – ten madrycki – zachował tym samym szansę na „potrójną koronę”. Już tylko jeden wygrany mecz dzieli go od zgarnięcia jednego z trofeów. Poza tym wciąż są szanse na obronę tytułu mistrzowskiego, jak i Pucharu Europy.

Ten dwumecz przyniósł sporo emocji, choć pierwszy wynik mógł wskazywać co innego. Podopieczni Carlo Ancelottiego pod koniec lutego wywieźli z San Sebastián skromną zaliczkę po zwycięskim trafieniu Endricka.

Tymczasem w stolicy kraju z Półwyspu Iberyjskiego to goście przystąpili do mocnego uderzenia. Ander Barrenetxea otworzył wynik spotkania, posyłając piłkę między nogami Andrija Łunina.

Real odzyskał kontrolę nad wynikiem po pół godziny rywalizacji. Endrick popędził w akcji sam na sam po wystawionej piłce od rodaka, Viníciusa Júniora. Wychowanek Palmeirasu wykończył akcję niczym wytrawny snajper.

W odstępie niespełna dziesięciu minut podwójnego pecha gospodarzom przyniósł David Alaba. Austriacki stoper dwukrotnie zmylił swojego golkipera, który nie miał szans na skuteczną interwencję. Najpierw skierował futbolówkę do własnej siatki po uderzeniu Takefusy Kubo, a zaraz potem zmienił jej tor lotu po uderzeniu Mikela Oyarzabala. Przy drugiej z akcji bramkę zapisano już na konto Hiszpana.

Madrytczycy znajdowali się za burtą, ale ten stan potrwał kilkadziesiąt sekund. Jude Bellingham świetnie dołożył nogę do dośrodkowania „Viníego”, a jeszcze przed doliczonym czasem szalę zwycięstwa dwumeczu na korzyść swojej drużyny przechylił Aurélien Tchouaméni... tak się przynajmniej wydawało.

Zawodnicy Imanola Alguacila zrobili wszystko, żeby doprowadzić do dogrywki i ta sztuka się udała. Dośrodkowanie Sergio Gómeza wykorzystał źle przypilnowany w polu bramkowym Oyarzabal.

Na decydujące rozstrzygnięcie nie trzeba było czekać do konkursu rzutów karnych. Wprowadzony na drugą część dogrywki Arda Güler posłał idealne podanie na głowę Antonio Rüdigera. Niemiec nie pierwszy raz zdobył bramkę w decydującym momencie.

Szalony pojedynek na Bernabéu zakończył się wynikiem 4-4. Ponad 120 minut spędzonych na murawie dało Realowi 41. finał Copa del Rey w historii. W nim zmierzy się ze zwycięzcą z pary Atlético Madryt – FC Barcelona.