Sadio Mané odpowiada Guardioli. „Nurkowa” aferka przed hitem Premier League

Sadio Mané odpowiada Guardioli. „Nurkowa” aferka przed hitem Premier League fot. Liverpool FC
Rafał Bajer
Rafał Bajer
Źródło: Sky Sports

Mecz Liverpoolu z Manchesterem City zbliża się wielkimi krokami, a menedżer tych drugich, Pep Guardiola, niespodziewanie rozgrzał atmosferę przed tym starciem.

„The Reds” pozostają niepokonani w obecnej kampanii Premier League, ale Manchester City wciąż utrzymuje w miarę bezpieczny dystans sześciu punktów straty. Zwycięstwo na Anfield pozwoliłoby mistrzom Anglii podgonić rywali, ale w oczekiwaniu na niedzielne rozstrzygnięcie na boisku, pojedynek toczy się w prasie. A rozpoczął go dość przypadkowo sam Pep Guardiola.

Kilka dni temu menedżer Manchesteru City wypowiedział się na temat Sadio Mané. Słowa Hiszpana były przychylne wobec skrzydłowego rywali, ale dziennikarze zwrócili jednak największą uwagę na jeden fragment, w którym Guardiola stwierdził, że Senegalczyk potrafi czasem „zanurkować”. Jako pierwszy zareagował Jürgen Klopp, który stanął w obronie swojego podopiecznego i zapewniał, że nie jest on typem zawodnika, który symuluje.

Cała dyskusja toczy się w kontekście żółtej kartki z ostatniego meczu Liverpoolu z Aston Villą. Mané padł w polu karnym, ale po konsultacji z VAR sędzia uznał, iż zawodnik symulował i ukarał go ostrzeżeniem. Po reakcji Kloppa Guardiola przyznał rację Niemcowi, ale podkreślał, że wypowiedź o symulowaniu została wyrwana z kontekstu. Dziennikarze nie omieszkali zapytać o cały spór samego zainteresowanego, ten podchodzi jednak do słownych utarczek z dystansem.

- Jeśli przyniesie nam to rzut karny, to z pewnością „zanurkuję” ponownie - odparł żartobliwie Mané.

- Jeśli „zanurkowanie” da nam karnego, to czemu miałbym tego nie zrobić? Ale na poważnie, to co powiedział Jürgen, to prawda. Nie jestem typem nurka.

- W meczu z Aston Villą z pewnością doszło do kontaktu. Może nie zasługiwało to na rzut karny, w każdym razie sędzia go nie przyznał, a mi dał żółtą kartkę. Szczerze mówiąc, nie mam z tym żadnego problemu. Zawsze chcę tak grać. Jeśli arbiter przyznaje nam karnego, to był on zasłużony. Jeśli nie, to po prostu nie, ale nie zmienię z tego powodu stylu gry. Zawsze chcę być gotowy, by dać z siebie wszystko dla drużyny.

- To mądra zagrywka, żeby zrzucić uwagę z sędziego, ale ja chcę grać swoje, tak jak zawsze. Nie zwracam uwagi na takie komentarze, ponieważ to część piłki. Czy teraz będę bardziej zmotywowany na mecz z Manchesterem City? Nie, nic z tych rzeczy. Widziałem całą jego wypowiedź i myślę, że była pozytywna.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy