Pogoń Szczecin podpisała kontrakt z Kamilem Grosickim w ostatniej chwili. „Było blisko zmiany klubu”

2026-01-14 12:29:41; Aktualizacja: 1 godzina temu
Pogoń Szczecin podpisała kontrakt z Kamilem Grosickim w ostatniej chwili. „Było blisko zmiany klubu” Fot. Marcin Jasinski/Arena Akcji
Norbert Bożejewicz
Norbert Bożejewicz Źródło: Weszlo.com

Daniel Kaniewski zdradził w programie „Liga Minus”, że niewiele brakowało do tego, żeby rozmowy Pogoni Szczecin z Kamilem Grosickim zakończyły się definitywnym fiaskiem.

Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że przedłużenie wygasającego latem kontraktu reprezentanta Polski z „Portowcami” nie będzie stanowiło większego kłopotu.

Rzeczywistość okazała jednak, że właściciel Alex Haditaghi nie zamierzał spełniać wygórowanych oczekiwań Kamila Grosickiego. Gdyby tego było mało, to podzielił się tymi wieściami za pośrednictwem mediów społecznościowych, co stawiało w złym świetle autora siedmiu trafień i czterech asyst w 20 meczach.

W międzyczasie nazwisko 37-latka zaczęto łączyć z zaliczeniem głośnej przeprowadzki w obrębie Ekstraklasy do Widzewa Łódź. I niewykluczone, że taki lub inny transfer doszedłby do skutku, ponieważ doświadczony piłkarz był wyraźnie rozczarowany prowadzonymi rozmowami i skłaniał się w kierunku zmiany otoczenia, o czym otwarcie powiedział Daniel Kaniewski w programie „Liga Minus”.

- Kibicowaliśmy Kamilowi, żeby został w Pogoni. Było ciężko. Był moment, kiedy wsiadłem do samochodu i pojechałem do Kamila. Wiedziałem, że jest tak ciężko, że ten kontrakt mógł nie dojść do skutku. Kamil był zrezygnowany. Chciał dalej grać w piłkę, ale było blisko zmiany klubu. Wczoraj o godzinie 19:30 zamknęliśmy na 100 procent temat. Myślę, że do 19:15 było jeszcze ostre napięcie. Później zeszło z nas to wszystko. Zakończyło się to sukcesem - powiedział wieloletni agent i przyjaciel piłkarza.

Ostatecznie nowa umowa zawarta pomiędzy Grosickim a „Portowcami” będzie obowiązywać do 30 czerwca 2027 roku.

Zawarto w niej opcję przedłużenia o 12 miesięcy i umieszczono zapis, umożliwiający zawodnikowi pozostanie w strukturach klubu w nowej roli.