„Tam nie będzie cierpliwości, gdy wyniki nie zostaną dowiezione”. Ten klub Ekstraklasy znowu zmieni trenera?

2026-02-02 08:48:25; Aktualizacja: 5 godzin temu
„Tam nie będzie cierpliwości, gdy wyniki nie zostaną dowiezione”. Ten klub Ekstraklasy znowu zmieni trenera? Fot. Artur Kraszewski / PressFocus
Kajetan Dudzik
Kajetan Dudzik Źródło: Przegląd Sportowy Onet

W trakcie zimowej przerwy Widzew Łódź był na ustach wszystkich przez imponujące ruchy transferowe. Czterokrotni mistrzowie Polski rozpoczęli jednak zmagania w Ekstraklasie od porażki 1:3 z Jagiellonią Białystok. Kamil Kosowski w felietonie dla „Przeglądu Sportowego Onet” wyraził opinię, że Igor Jovićević ma mało czasu na poprawę wyników drużyny.

Po słabej jesieni w Łodzi postanowiono ruszyć na zakupy. Widzew pobił rekord transferowy Ekstraklasy, sprowadzając Osmana Bukariego, a oprócz niego do zespołu dołączyli też między innymi Bartłomiej Drągowski czy Przemysław Wiśniewski.

Wydanie ponad 13 milionów euro nie pomogło jednak w pokonaniu Jagiellonii Białystok. W sobotę „Duma Podlasia” brutalnie obnażyła braki krezusów, ogrywając ich 3:1.

- Mieliśmy plan, którego uczyliśmy się w Turcji, ale warunki pogodowe sprawiły, że musieliśmy dostosować się do innego stylu gry - tłumaczył się Igor Jovićević. To właśnie na szkoleniowca spadła największa krytyka po porażce.

Gorzkie słowa miał dla niego Zbigniew Boniek, a w poniedziałkowym felietonie dla „Przeglądu Sportowego Onet” również Kamil Kosowski nie był pewny, ile cierpliwości do Chorwata będą miały władze klubu.

„Czy trener Igor Jovićević daje radę? Ta kwestia zostanie niebawem rozwiązana, bo tam nie będzie cierpliwości, gdy wyniki nie zostaną dowiezione. Nowi piłkarze nie przybyli do Łodzi odbić się od dna. Ci piłkarze nie muszą się odbudowywać, ale też nie są przyzwyczajeni do gry o utrzymanie. Oni mają gwarantować jakość i w przyszłości bić się o duże rzeczy, ale na razie RTS nie rywalizuje o mistrzostwo czy europejskie puchary, tylko o spokój w lidze. To może więc stanowić dla nowych graczy problem. Przed nimi duży sprawdzian” - napisał były reprezentant Polski (cały artykuł dostępny TUTAJ).

Jeżeli Widzew wciąż będzie w okolicach strefy spadkowej, posada Chorwata na pewno będzie coraz bardziej zagrożona. Finisz w dolnej połowie tabeli Ekstraklasy byłby kompromitacją po ogromnych wydatkach.