To przekonało Assada Al-Hamlawiego do transferu do Śląska Wrocław
2025-04-05 10:56:41; Aktualizacja: 13 godzin temu
Rafał Grodzicki, dyrektor sportowy Śląska Wrocław, zdradził portalowi Weszlo.com, czym przekonała Assada Al-Hamlawiego do zasilenia szeregów „Wojskowych”. Zabrał tez głos na temat zarobków Palestyńczyka.
Jednym z priorytetów Śląska Wrocław w zimowym oknie transferowym było sprowadzenie napastnika, gdyż latem nie udało się godnie zastąpić Erika Expósito. Ostatecznie „Wojskowi” nieco zaskoczyli swoim wyborem - postawili na Assada Al-Hamlawiego, który w 2024 roku zapisał na swoim koncie 14 trafień i asystę w 28 spotkaniach dla IK Oddevold na zapleczu szwedzkiej ekstraklasy.
Śląsk wyłożył na Palestyńczyka 250 tysięcy euro i początkowo można było mieć obawy, czy był to słuszny ruch, bo w pierwszych czterech występach nie zapisał on na swoim koncie bramki ani asysty. W ostatnim czasie Al-Hamlawi się jednak rozkręcił - jego bilans w marcu to aż pięć bramek w czterech spotkaniach, a sympatycy „Wojskowych” w napastniku zaczęli widzieć kogoś, kto może im zapewnić utrzymanie w elicie.
Rafał Grodzicki, dyrektor sportowy Śląska Wrocław, zdradził portalowi Weszlo.com, czym przekonał 24-latka do zasilenia szeregów „Wojskowych”. Jak się okazuje, kluczowe w tym przypadku wcale nie były zarobki.Popularne
– Przekonaliśmy go projektem klubu, celami drużyny, planem rozwoju. Ale też ważną rolę odegrał trener z dużym nazwiskiem, który trochę podziałał na wyobraźnię. Jeśli chodzi o finanse, Assada wstawiliśmy do koszyka piłkarzy ważnych. Postanowiliśmy to sensownie rozdzielić: na kilku liderów, na ważnych piłkarzy i zmienników. Nie jest tak, że on od razu wskoczył najwyżej i zarabia duże pieniądze. Uważam, że podeszliśmy do tego pragmatycznie, zwłaszcza że gdy ściągaliśmy Assada, mieliśmy w głowie czarny scenariusz ze spadkiem z Ekstraklasy. On wie, że to – odpukać – może się wydarzyć i zdaje sobie sprawę, że warunki kontraktu mogą się zmienić - wyjaśnił Grodzicki.