Udzielona reprymenda przez Carlo Ancelottiego podziałała. Vinícius Júnior wziął ją do serca
2025-04-02 07:40:22; Aktualizacja: 1 dzień temu
Trener Carlo Ancelotti ubolewał nad zachwianym balansem Realu Madryt w rewanżowym meczu Pucharu Króla z Realem Sociedad, ale przeważało zadowolenie z osiągniętego celu. Włoch docenił też postawę Viníciusa Júniora, któremu „pogroził palcem”.
Na Santiago Bernabéu padło aż osiem goli, po cztery dla każdej z drużyn. W regulaminowym czasie lepsi okazali się goście z San Sebastián. Przez chwilę wydawało się nawet, że to oni są bliżej awansu. Prowadzili już dwiema bramkami.
Madrytczycy, jak to mają w swoim zwyczaju, walczyli do końca i szybko wyrównali rywalizację w dwumeczu i po chwili przejęli inicjatywę, dorzucając jeszcze jedno trafienie. Sociedad doprowadził jednak do dogrywki.
W niej więcej sił i sprytu wystarczyło gospodarzom. Po końcowym gwizdku Ancelotti docenił między innymi postawę swojego lewoskrzydłowego, który został na murawie, choć nie było to wcale takie oczywiste.Popularne
– Powiedziałem mu („Viníemu”), że zostanie zmieniony, jeśli nie będzie bronił. Po tej rozmowie przyspieszył, pokazał całą swoją jakość i odegrał bardzo ważną rolę w dogrywce. W meczu zaliczył dwie asysty – pochwalił Włoch na konferencji prasowej.
– To był rozrywkowy mecz, w którym było wiele błędów, ale i dobrych rzeczy. Ostatecznie jesteśmy w finale, osiągnęliśmy nasz cel. Nigdy nie widziałem nas wyeliminowanych, bo na Bernabéu może się wszystko wydarzyć. Gdy musimy wrócić do rywalizacji, nigdy się nie poddajemy, w szczególności u siebie – dodał trener odnośnie rozstrzygnięcia.
Real Madryt stanie do walki o końcowy triumf po raz 41. w historii. Dotychczasowa liczba wygranych i przegranych finałów jest taka sama (20).
26 kwietnia na Estadio La Cartuja w Sewilli wiceliderzy LaLigi zmierzą się ze zwycięzcą z pary Atlético Madryt – FC Barcelona.