W Górniku Zabrze w niego wierzą. „W przyszłości możemy na nim zarobić”

2026-01-25 13:56:19; Aktualizacja: 1 godzina temu
W Górniku Zabrze w niego wierzą. „W przyszłości możemy na nim zarobić” Fot. IMAGO / Yulian Todorov
Jan Chromik
Jan Chromik Źródło: Kanał Sportowy

W zimowym oknie transferowym siłę rażenia Górnika Zabrze wzmocnił Borisław Rupanow. Na temat bułgarskiego napastnika w rozmowie z Kanałem Sportowym wypowiedział się dyrektor sportowy „Trójkolorowych”, Łukasz Milik.

Górnik Zabrze latem pozyskał dwóch napastników: Theodorosa Tsirigotisa i Gabriela Barbosę. Obaj zawodnicy na papierze wyglądali dobrze, ale zupełnie nie spełnili pokładanych w nich oczekiwań i ostatecznie na szpicy grał Sondre Liseth, który wcześniej występował jako pomocnik.

Norweg na ataku odnalazł się naprawdę dobrze (zapisał na swoim koncie sześć bramek i asystę w 15 ligowych spotkaniach), ale i tak jednym z priorytetów „Trójkolorowych” na zimowe okno transferowe było pozyskanie nowego napastnika.

Ostatecznie został nim młodzieżowy reprezentant Bułgarii, Borisław Rupanow. Pozyskano go z Lewskiego Sofia, gdzie jesienią był on rezerwowym, a na swoim koncie zapisał cztery bramki i trzy asysty w 26 spotkaniach (na murawie spędził 921 minut). Z kolei w poprzednim sezonie na wypożyczeniu w Septemwri Sofia 31 występów okrasił 12 trafieniami.

Kulisy transferu Rupanowa na antenie Kanału Sportowego odsłonił dyrektor sportowy 14-krotnego mistrza Polski, Łukasz Milik.

- Pozycja napastnika jest dla nas kluczowa, a ostatnio nie do końca nasze ruchy tam były trafne, nie wszystko nam wychodziło. Czasami też szliśmy w kierunku tych tańszych transferów. Teraz działaliśmy dwutorowo – prowadziliśmy negocjacje w sprawie potencjalnego wypożyczenia, mieliśmy trzech-czterech utalentowanych zawodników na liście, jak i braliśmy pod uwagę dokonanie transferu definitywnego. Nie planowaliśmy jeszcze wtedy sprzedaży Sowa, nie wiedzieliśmy wtedy, czy będziemy mieli środki na dokonanie tego transferu. Jako że sprzedaliśmy Sowa, to mogliśmy sobie w ramach reinwestycji pozwolić na transfer definitywny – powiedział Milik.

- Już latem mieliśmy Borisława na listach, już wtedy zastanawialiśmy się nad transferem. W trakcie sezonu okazało się, że był zmiennikiem, więc nie był zadowolony ze swojej roli. W związku z tym nadarzyła się okazja, by go pozyskać. Uznaliśmy, że ma odpowiedni potencjał, byśmy w niego zainwestowali z myślą, że w przyszłości możemy na nim zarobić. To młody, głodny sukcesów chłopak, który chce coś więcej osiągnąć, a nie być tylko rezerwowym - dodał dyrektor sportowy „Trójkolorowych”.

21-latka portal Transfermarkt.de wycenia na 1,2 miliona euro. Z Górnikiem związał się on umową do połowy 2029 roku z opcją przedłużenia współpracy o 12 miesięcy.