Arkadiusz Malarz o Marku Papszunie: Chciałbym z nim porozmawiać jak mężczyzna z mężczyzną
2026-01-25 12:31:58; Aktualizacja: 1 godzina temu
Po przyjściu Marka Papszuna do Legii Warszawa z klubem rozstał się Arkadiusz Malarz. 45-latek w rozmowie z Weszlo.com przyznał, że nie ma o to żalu do szkoleniowca, ale chciałby zamienić z nim kilka słów.
Arkadiusz Malarz przy Łazienkowskiej spędził ponad cztery lata swojej piłkarskiej kariery - przez ten czas zanotował 138 występów (z czego część z opaską kapitana na ramieniu) i cieszył się z zachowania 63 czystych kont. W Warszawie świętował zdobycie aż sześciu trofeów.
Latem 2022 roku, po odwieszeniu piłkarskich butów na kołek, Malarz powrócił do stolicy w charakterze trenera bramkarzy - najpierw jako asystent Krzysztofa Dowhania, a następnie już w pełni odpowiadał za pracę z goalkeeperami.
Jego przygoda z Legią zakończyła się na początku 2026 roku - Marek Papszun, który przejął „Wojskowych”, wolał, by bramkarzami zajmował się Maciej Kowal, z którym współpracował on w Rakowie Częstochowa.Popularne
Jak się okazuje, Malarz nie żywi urazu do Papszuna, ale chciałby zamienić z nim kilka słów.
– Każdy pierwszy trener chce mieć swój sztab. Swoich ludzi, z którymi już pracował. I nikt nie może mieć o to pretensji. Ja żadnych pretensji nie mam - mówi 45-latek w rozmowie z Weszlo.com.
– Mam tylko nadzieję, że kiedyś trener Papszun znajdzie dla mnie chwilkę i ze mną porozmawia. To tyle, nic więcej - zaznaczył Malarz.
– Nie miałem możliwości porozmawiania z trenerem Papszunem. A chciałbym, po prostu. Uścisnąć dłoń i porozmawiać jak mężczyzna z mężczyzną - wyjaśnił 45-latek.










![Klub z Ekstraklasy walczy o piłkarza Rakowa Częstochowa [POTWIERDZONE]](img/photos/106711/170x113/koczergin-mosor.jpg)





















