Didier Deschamps o braku powołania Christophera Nkunku do reprezentacji Francji

fot. Vlad1988 / Shutterstock.com
Kamil Freliga
Źródło: FFF

Selekcjoner reprezentacji Francji Didier Deschamps musiał na konferencji prasowej po ogłoszeniu kadry na ostatnie mecze eliminacji Mistrzostw Świata odpowiadać na pytania dotyczące braku powołania dla Christophera Nkunku.

24-pomocnik jest ostatnio w świetnej formie, co potwierdził zdobywając w środę bramkę przeciwko swojej byłej drużynie Paris Saint-Germain w Lidze Mistrzów. Był to już jego piąty gol w czterech spotkaniach w tych elitarnych rozgrywkach w tym sezonie. Dobra dyspozycja zawodnika RB Lipsk nie przełożyła się jednak na powołanie do drużyny mistrzów świata, z czym nie może pogodzić się jej wielu kibiców.

Deschamps jest krytykowany za przywiązanie do nazwisk i brak poszukiwania nowych, mniej oczywistych nazwisk, które mogłyby wzmocnić skład "Trójkolorowych". Przed ogłoszeniem nominacji na listopadowe mecze eliminacyjne mówiło się o dwóch zawodnikach, którzy zasługują na debiut w reprezentacji. To William Saliba z Olympique'u Marsylia i właśnie Nkunku.

– To zawodnik, którego poczynania śledzimy. Mógł znaleźć się w kadrze, ostatnio robi dużo dobrych rzeczy, co potwierdził w środę wieczorem. Nie znalazł się na mojej liście, ale jest jednym z poważnych kandydatów i aspiruje do dostania takiej szansy. Mogę go tylko zachęcić do kontynuowania dobrej gry.

– W moim rozumieniu kluczowa jest ciągłość w budowaniu składu. Trzeba brać przy tym pod uwagę to, co działało dobrze, aby utrzymać zaufanie graczy, którzy byli w reprezentacji podczas ostatniego zgrupowania – tłumaczył selekcjoner „Les Bleus ”.

Z własnej woli Deschamps zrezygnował tylko z trzech zawodników, których powołał w październiku, Chodzi o Mike'a Maignana, Jordana Veretout i Anthony'ego Martiala. Z powodu urazów nieobecni będą też stoperzy Raphaël Varane i Presnel Kimbembe. W ich miejsce wskoczyć mógł Saliba, ale były trener Marsylii wolał postawić na sprawdzonych już przez siebie Clémenta Lengleta i Kurta Zoumę.

Kontuzjowanemu Kimpembe selekcjoner również poświęcił trochę czasu na konferencji prasowej. Piłkarz Paris Saint-Germain sprokurował rzut karny w ostatnim meczu z RB Lipsk i nie znajduje się obecnie w wysokiej formie, a mimo to znalazł uznanie w oczach 53-latka.

– Presnel nie robi wszystkiego dobrze. Gra w każdym spotkaniu, być może to dla niego za duże obciążenie, do tego jego klub musi zawsze wygrywać. Zdarzają mu się złe decyzje. Wie, że zawinił przy karnym w środę, czasem daje się unieść emocjom, bywa nieodpowiedzialny, łapie kartki, których dałoby się uniknąć. Ma sporo rzeczy do poprawy, jak każdy zawodnik, ale ja patrzę też na jego dobre strony, a te według mnie nadal przeważają.


Zobacz również

Zobacz ostatnie transfery PSG żąda 80 milionów euro od Realu Madryt. Florentino Pérez zareagował Raków Częstochowa otrzymał „atrakcyjną” ofertę za Vladana Kovačevicia. „Bardzo duża kwota” To będzie nowy napastnik Śląska Wrocław?! 14 bramek w poprzednim sezonie Carlo Ancelotti z deklaracją w sprawie przyszłości. „Wtedy zakończę karierę. To będzie mój ostatni klub” Transfery - Relacja na żywo [29/05/2024] Wisła Kraków zdecydowała w sprawie Alberta Rudé?! PSG z dużym transferem z Rosji. „Here we go!”

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy