Co mu strzeliło do głowy?! Brutalny faul i czerwona kartka w meczu Realu Madryt

2026-02-01 16:19:12; Aktualizacja: 50 minut temu
Co mu strzeliło do głowy?! Brutalny faul i czerwona kartka w meczu Realu Madryt Fot. TV
Kajetan Dudzik
Kajetan Dudzik Źródło: Transfery.info

W niedzielnym spotkaniu LaLigi Realu Madryt pokonał Rayo Vallecano 2:1. Antybohaterem meczu został Pathé Ciss. Senegalczyk wyleciał z boiska w 80. minucie po obejrzeniu czerwonej kartki za brutalny faul na Danim Ceballosie.

Niedzielne starcie w ramach 22. kolejki LaLigi przejdzie do historii nie za sprawą popisów piłkarzy, lecz ze względu na sytuacje, w których zagrożone było zdrowie zawodników.

Już w 10. minucie gry boisko musiał opuścić Jude Bellingham. Padł na murawę, łapiąc się za ścięgno udowe. W tej sytuacji nie było mowy o kontakcie z żadnym z rywali, więc od razu stało się jasne, że problem jest poważny.

Mimo tego „Królewscy” zdołali wyjść na prowadzenie chwilę po zejściu Anglika za sprawą pięknego trafienia Viníciusa Júniora. Brazylijczyk przeprowadził indywidualną akcję. Złamał ze skrzydła do środka i uderzył z rogu pola karnego, posyłając piłkę za kołnierz bramkarza.

Na Estadio Santiago Bernabéu goście nie zamierzali jednak odpuszczać i tuż po rozpoczęciu drugiej odsłony wyrównali po golu Jorge de Frutosa. Napastnik wymanewrował obronę Realu i zdołał dopaść do futbolówki w szesnastce „Los Blancos”, pokonując Thibaut Courtoisa.

Wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, bo „Królewscy” nie mogli znaleźć sposobu na defensywę Rayo, ale na dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry Pathé Ciss wyciągnął pomocną dłoń do drużyny Álvaro Arbeloi.

Senegalczyk brutalnie sfaulował Daniego Ceballosa w środku pola, atakując staw skokowy pomocnika. Arbiter z miejsca odesłał go do szatni.

Po tym zdarzeniu piłkarze Realu poczuli krew. Zwiększyli ofensywne wysiłki, co się opłaciło. W samej końcówce Brahim Díaz wywalczył rzut karny, a zwycięskie trafienie zdobył Kylian Mbappé.

Cissa prawdopodobnie czeka kilka spotkań zawieszenia. Piłkarz Rayo Vallecano będzie musiał też udobruchać kolegów, którzy dzielnie stawiali się „Los Blancos”, ale przez jego zachowanie zostali poważnie osłabieni.