Janczyk szczerze o obecnej sytuacji i... niedoszłym transferze do Kataru

Janczyk szczerze o obecnej sytuacji i... niedoszłym transferze do Kataru fot. FotoPyk
Norbert Bożejewicz
Norbert Bożejewicz
Źródło: Gazeta Wyborcza

Dawid Janczyk przyznał w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, że zdecydował się na spróbowanie swoich sił w MKS-ie Ciechanów ze względu na bliską obecność rodziny. Z tego też powodu miał odrzucić ofertę marzeń z Kataru.

32-letni zawodnik podjął w ostatnim czasie wiele prób powrotu do normalnego życia i gry w piłkę nożną. Do tej pory każda z nich kończyła się dla niego porażką.

Doświadczony zawodnik zdecydował się przed rozpoczęciem rundy wiosennej po raz kolejny stawić czoła swoim słabościom i pokazał się z dobrej strony na testach w MKS-ie Ciechanów, które skłoniły przedstawicieli klubu z mazowieckiej klasy okręgowej do zawarcia z nim półrocznej współpracy.

Dawid Janczyk nie sprawiał od tego momentu poważnych problemów i jak sam przekonuje pod względem fizycznym wygląda już całkiem nieźle.

- Fizycznie czuję się dobrze. Muszę jeszcze zrzucić ze trzy kilo, ale to wszystko. Gorzej z głową. Psychicznie jestem niziutko. Alkohol w moim życiu? Był. Jest... Nie potrafię zliczyć, ile razy leciałem już na dno. Toczę każdego dnia walkę o życie. Muszę zająć czymś głowę, aby nie myśleć o głupotach. A tak rano praca, potem zajęcia z dziećmi, wieczorem trening. Nie chcę zdradzać, co robię - przyznał były gracz Legii Warszawa, CSKA Moskwa, Korony Kielce czy Piasta Gliwice.

Zaznaczył także, że zdecydował się na grę w Ciechanowie kosztem odrzucenia lukratywnej propozycji z Kataru ze względu na bliską obecność rodziny, która dodaje mu sił do walki z nałogiem.

- Niedawno chcieli mnie w Katarze. Nie wierzysz? No to zobacz SMS-y. Nawet nie mieli mi robić żadnych testów. Nic tylko lecieć i zarabiać pieniądze. To co w takim razie robię w Ciechanowie? - powiedział Janczyk.

- Ten Ciechanów to też dlatego, by być blisko dzieci. Żona z córkami mieszka w Warszawie. Jak tylko mogę, to wsiadam w auto i zaraz u nich jestem. Zobaczyć córki to dla mnie speed na cały tydzień - dodał 32-latek.

- Starsza córka ma jedną zabawkę: piłkę. Jest bardzo ułożona. Wie, kiedy jest czas na telefon, kiedy na naukę, a kiedy na grę. Czy ma idola? Tak, tatę. W maju będzie miała komunię. Jakbym wyjechał do tego Kataru i ominął taki ważny dla niej dzień, to chyba bym sobie nie darował, że znowu spieprzyłem. Wiadomo, dzieci w szkole rozmawiają. Inne coś usłyszą od rodziców, a potem powtarzają moim córkom, że mają ojca alkoholika. Nieraz widziałem, jak wracają smutne z lekcji. Chcę im udowodnić, że ich tata jest jeszcze coś wart - zakończył napastnik, który ze względu na zawieszenie rozgrywek nie zdążył zadebiutować w nowych barwach.

Pełny reportaż na temat obecnej sytuacji Janczyka można przeczytać na stronie „Gazety Wyborczej”.

Zobacz również

Relacje transferowe na żywo [LINK] Relacje transferowe na żywo [LINK] Real Madryt: Ødegaard ma opcję przeprowadzki do Premier League Real Madryt: Ødegaard ma opcję przeprowadzki do Premier League Milik pokonał ostatnią przeszkodę. Transfer nieunikniony Milik pokonał ostatnią przeszkodę. Transfer nieunikniony Inter Mediolan ma nowy pomysł na pozbycie się Eriksena. Włosi chcą upiec dwie pieczenie na jednym ogniu Inter Mediolan ma nowy pomysł na pozbycie się Eriksena. Włosi chcą upiec dwie pieczenie na jednym ogniu Real Madryt: Ødegaardowi najbliżej do Sevilli Real Madryt: Ødegaardowi najbliżej do Sevilli Kłopoty Breela Embolo. Policja uważa, że to on uciekał przed nią przez dach Kłopoty Breela Embolo. Policja uważa, że to on uciekał przed nią przez dach Reprezentacja Polski: Zbigniew Boniek wykluczył jednego z kandydatów na nowego selekcjonera Reprezentacja Polski: Zbigniew Boniek wykluczył jednego z kandydatów na nowego selekcjonera Jon Flanagan nie przeszedł testów medycznych Jon Flanagan nie przeszedł testów medycznych

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy