Ten klub chce Adriana Siemieńca. Nie odpuszczają

2026-02-06 08:36:21; Aktualizacja: 1 godzina temu
Ten klub chce Adriana Siemieńca. Nie odpuszczają Fot. Kai Taller/Arena Akcji
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Okno Transferowe [YouTube]

Nie wiadomo, jak potoczy się najbliższa przyszłość Adriana Siemieńca. Pewne ruchy mogą wskazywać na to, że ceniony szkoleniowiec po sezonie opuści Jagiellonię Białystok. Co dalej? Zainteresowanie 34-latkiem podtrzymuje Cercle Brugge - przekazał w „Oknie Transferowym” Tomasz Włodarczyk.

Adrian Siemieniec napisał kapitalną historię za sterami Jagiellonii. Na początku utrzymał klub w Ekstraklasie, a w kolejnym sezonie wywalczył z nim historyczne mistrzostwo kraju. Następnie dotarł do ćwierćfinału Ligi Konferencji. 

Pozycja „Dumy Podlasia” w czołówce tabeli jest już ustabilizowana. W trwających rozgrywkach to nadal jeden z mocnych kandydatów do zdobycia czempionatu.

Coraz więcej znaków na niebie sugeruje, że to mogą być ostatnie chwile Adriana Siemieńca w Białymstoku. Na początku roku nawiązał on współpracę z renomowaną agencją menadżerską SEG Football.

- Klub może jednostronnie przedłużyć umowę i w tej kwestii nie mam nic więcej do dodania. Co do SEG, to będąc ambitnym trenerem, wymagała tego sytuacja, bym zaczął współpracę z kimś, kto będzie mnie reprezentował. Rozmawiałem z kilkoma agencjami. Profesjonalny trener potrzebuje profesjonalnej agencji do prowadzenia kariery - odniósł się do tego szkoleniowiec.

Tomasz Włodarczyk przekazał w programie „Okno Transferowe”, że zainteresowanie usługami 34-latka podtrzymuje Cercle Brugge.

- Informowałem już jakiś czas temu, później wiele razy słyszałem, że Cercle Brugge to był klub, to jest klub, który interesuje się Adrianem Siemieńcem. Jeśli się utrzyma... - wspomniał dziennikarz.

Wspomniana ekipa rzeczywiście nie radzi sobie najlepiej w Jupiler Pro League. Obecnie zajmuje dopiero przedostatnie miejsce w tabeli. Do bezpiecznej strefy traci aż pięć punktów.