Saudi Pro League reaguje na strajk Cristiano Ronaldo [OFICJALNIE]

2026-02-06 10:07:35; Aktualizacja: 1 godzina temu
Saudi Pro League reaguje na strajk Cristiano Ronaldo [OFICJALNIE] Fot. IMAGO / LaPresse

Władze Saudi Pro League opublikowały oświadczenie w związku ze strajkiem Cristiano Ronaldo.

Złość Portugalczyka, którego kontrakt z Al-Nassr obowiązuje do połowy 2027 roku na podstawie wynagrodzenia rzędu 200 milionów euro rocznie, wywołała niepokój w Arabii Saudyjskiej.

Pięciokrotny zdobywca Złotej Piłki uważa, że polityka transferowa Saudyjskiego Funduszu Inwestycji Publicznych (PIF), który jest właścicielem jego klubu – ale także Al-Hilal, Al-Ahli i Al Ittihad – działa na niekorzyść Al-Nassr.

***

CR7 ucieknie z Arabii Saudyjskiej?! Gwiazdor wciąż niezadowolony

***

Jego frustracja nie jest więc skierowana stricte przeciwko własnemu pracodawcy, lecz wobec ogólnego zarządzania ligą – szczególnie że Al-Hilal pozwoliło sobie znacząco wzmocnić skład zimą, między innymi poprzez sprowadzenie Karima Benzemy z Al-Ittihad.

Odmowa 41-letniego Ronaldo gry w meczach Saudi Pro League - będąca formą protestu przeciwko sposobowi, w jaki PIF przeprowadził zimowe okno transferowe - doczekała się oficjalnej reakcji. Władze rozgrywek, za pośrednictwem swojego rzecznika, przekazały komunikat, w którym „przestrzegają” swoją największą gwiazdę.

„Saudi Pro League opiera się na prostej zasadzie: każdy klub działa niezależnie na tych samych zasadach. Kluby mają własne zarządy. Decyzje dotyczące rekrutacji, wydatków i strategii w obowiązujących w całej lidze ramach finansowych, zaprojektowanych w celu zapewnienia stabilności i równowagi konkurencyjnej, należą do klubów.

Cristiano jest w pełni zaangażowany w Al-Nassr od momentu swojego przybycia i odegrał kluczową rolę w rozwoju klubu. Jak każdy elitarny zawodnik, chce wygrywać. Jednak żadna osoba, nieważne jak bardzo znacząca, nie podejmuje decyzji za plecami swojego klubu.

Jeden klub wzmocnił się w określony sposób, drugi wybrał inne podejście. Wszystkie decyzje zarządców klubu były podejmowane w ramach zatwierdzonych parametrów finansowych” – czytamy w komunikacie.

Cristiano Ronaldo ma w umowie klauzulę odstępnego w wysokości 50 milionów euro, na którą mógłby się powołać, by wymusić odejście, jednak na razie żadna ze stron nie chce doprowadzać do takiej sytuacji.