Leszek Ojrzyński wraca do Kielc. Jego Zagłębie Lubin jeszcze z Koroną nie przegrało

2026-02-06 09:59:09; Aktualizacja: 1 godzina temu
Leszek Ojrzyński wraca do Kielc. Jego Zagłębie Lubin jeszcze z Koroną nie przegrało Fot. Adam Starszynski / PressFocus
Norbert Bożejewicz
Norbert Bożejewicz Źródło: Korona Kielce | Transfery.info

Leszek Ojrzyński jest przede wszystkim kojarzony z pracy wykonywanej w charakterze opiekuna Korony Kielce. Teraz przyjdzie mu jednak po raz szósty w karierze przyjechać do stolicy województwa świętokrzyskiego jako jej przeciwnik.

53-latek zaprezentował się szerszemu gronu fanów polskiego futbolu w latach 2011-2013, kiedy to po raz pierwszy w karierze odpowiadał za rezultaty „Żółto-Czerwonych”, współtworząc słynną wówczas „Bandę Świrów”.

W tym okresie pomiędzy zawodnikami, sztabem i kibicami wywiązała się trwała więź. Do tego stopnia, że fani pojawili się w klubie, by zaprotestować przeciwko zwolnieniu Leszka Ojrzyńskiego tuż po starcie sezonu 2013/2014. Ich działanie nie przyniosło oczekiwanego efektu.

Mimo to szkoleniowiec w pozytywny sposób wspominał swój pobyt w Kielcach i z wielką chęcią powrócił do zespołu w grudniu 2021 roku i następnie poprzez emocjonujące baraże zrobił z nim awans do Ekstraklasy. W niej prowadzona przez niego drużyna prezentowała się już przeciętnie. W efekcie po raz drugi został pozbawiony zajmowanego stanowiska, ale już w zdecydowanie mniej sprzyjających mu okolicznościach w październiku 2022 roku.

- Ciężko mi powiedzieć, czego mogę się spodziewać. Po odejściu sam miałem telefony od kibiców. I różne te telefony były. Jakie będzie przywitanie? Zawsze skandowali moje nazwisko. Dzięki naszej pracy w I lidze teraz Korona jest w Ekstraklasie. Wiemy, jaka jest I liga, jak ciężko jest awansować, a my to zrobiliśmy. Ale w ostatnim zremisowanym meczu z Piastem - moim pożegnalnym - kibice wyszli ze stadionu. Tyle. Nie będę tego rozdrapywał - powiedział w rozmowie z mediami ekipy z Exbud Areny przed piątkowym starciem.

Ojrzyński przejął stery nad Zagłębiem Lubin w marcu ubiegłego roku. Od tego momentu dwukrotnie przychodziło mu mierzyć się z „Żółto-Czerwonymi”. Oba te starcia miały miejsce na jego terenie i zakończyły się remisami po 1:1.

Teraz po raz pierwszy w barwach „Miedziowych” pojawi się w Kielcach. Do tej pory pięciokrotnie przyjeżdżał na stadion Korony w charakterze jej przeciwnika i odniósł tylko jedno zwycięstwo z Arką Gdynia w grudniu 2017 roku (3:0).

W pozostałych spotkaniach przegrywał - trzy razy będąc w Podbeskidziu Bielsko-Biała (1:2, 2:3, 1:2) i raz w Arce Gdynia w pierwszym półfinale Pucharu Polski (1:2). Do tego dołożył jeszcze bezbramkowy remis ligowy jako opiekun drugiego z wymienionych zespołów.