Legia Warszawa chce młodego napastnika. „On ma wszystko” plus 26 bramek w sezonie

2026-01-10 09:46:34; Aktualizacja: 9 godzin temu
Legia Warszawa chce młodego napastnika. „On ma wszystko” plus 26 bramek w sezonie Fot. Timot Farkas [Instagram]
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Bence Bocsák [X] | nb1.hu

Legia Warszawa myśli o transferze nowego napastnika. Niewykluczone, że sprowadzi także gracza, który w niedalekiej przyszłości zadba o zdobywanie bramek. Na radarze stołecznego klubu znalazł się utalentowany Timót Farkas, autor 26 trafień w bieżącej kampanii - donosi nb1.hu.

- Nie ukrywam, że chciałbym, żeby, jeżeli chodzi o transfery, dołączył jakiś napastnik. Bo ta konfiguracja zamyka nas na dwójkę napastników. Wystawiając dwójkę w pierwszym składzie, nie mamy pola manewru z ławki. Chciałbym, żeby i rywalizacja, ale też możliwości do zmienienia systemu zostały stworzone. Zobaczymy, czy to będzie możliwe - oznajmił po piątkowym sparingu z Pogonią Grodzisk Mazowiecki Marek Papszun.

Kibice spodziewają się, że tym razem na Łazienkowską trafi skuteczna „dziewiątka”, która zagwarantuje na wiosnę tak bardzo potrzebne liczby. Z pewnością wkrótce w mediach zacznie pojawiać się coraz więcej kandydatów.

Legia myśli także o przyszłości. Zdaniem portalu nb1.hu zainteresowała się bardzo Timótem Farkasem. Być może to jeden z ostatnich momentów, gdy będzie on w zasięgu zespołów z Ekstraklasy.

15-latek uchodzi za olbrzymi talent. Zdobył 26 goli w 16 meczach w tym sezonie, a na dodatek dołożył dziewięć trafień w jedenastu meczach dla reprezentacji U-15 i U-16. Obecnie szkoli się w akademii Mészöly Focisuli.

Przy Łazienkowskiej muszą działać konkretnie. Zainteresowanie usługami perspektywicznego snajpera jest naprawdę duże. Jego przyszłość powinna wyjaśnić się niebawem.

„Jestem pod ogromnym wrażeniem tego napastnika. Ma wszystko, czego potrzeba, by być numerem 9 na najwyższym poziomie. Jest silny w powietrzu (strzelił cztery gole głową), bardzo niebezpieczny w polu karnym, ale potrafi też się cofnąć i współpracować z kolegami z drużyny. Napastnik, który dzięki swoim umiejętnościom technicznym może być dużo lepszy. Spodziewajcie się, że wkrótce ruszy w drogę. Zapamiętajcie jego imię” - ocenił dziennikarz Bence Bocsák.