Mączyński szczerze o kulisach transferu do Legii Warszawa. „Właściciele Wisły śmiali mi się w twarz”

Mączyński szczerze o kulisach transferu do Legii Warszawa. „Właściciele Wisły śmiali mi się w twarz” fot. FotoPyk
Norbert Bożejewicz
Norbert Bożejewicz
Źródło: Foot Truck

Krzysztof Mączyński przyznał w najnowszym odcinku „Foot Trucka”, że nie nosił się z zamiarem opuszczenia szeregów Wisły Kraków, ale przez szereg decyzji podjętych przez ówczesne władze klubu został do tego zmuszony.

Doświadczony pomocnik zdecydował się po półtorarocznej przygodzie w chińskim Beijing Renhe wrócić do rodzimego kraju i przed startem rozgrywek 2015/2016 związał się z „Białą Gwiazdą”, mimo że chęć jego zakontraktowania przejawiały też inne zespoły.

Krzysztof Mączyński postanowił jednak zaakceptować ofertę złożoną mu przez ekipę z województwa małopolskiego, ponieważ chciał zakończyć swoją przygodę z futbolem w klubie, w którym ją rozpoczynał.

32-letni zawodnik stawał się w międzyczasie coraz pewniejszym punktem reprezentacji Polski i finalnie pojechał z nią na Mistrzostwa Europy w 2016 roku. Jeszcze przed ich zakończeniem otrzymał bardzo atrakcyjną ofertę ze strony właścicieli Chievo. 

Wychowanek Wisły zdecydował się skorzystać z ostatniej nadarzającej się okazji do spróbowania swoich sił na zagranicznych boiskach. Spory wpływ na podjęcie przez niego takiej decyzji miała pogarszająca się sytuacja finansowa zespołu z Krakowa, który finalnie zablokował jego przenosiny do Włoch, ponieważ zaczął żądać wyższej sumy odstępnego od wcześniej wynegocjowanej z przedstawicielami ekipy z Werony.

Rok później ta sytuacja powtórzyła się przy okazji rozmów ze Slavią Praga i w efekcie pomocnik postawiony pod ścianą został niejako zmuszony do zasilenia szeregów Legii Warszawa, co bardzo nie spodobało się wielu kibicom „Białej Gwiazdy”, którzy z przekazów płynących ze strony właścicieli drużyny otrzymali informację, że to sam zawodnik nalegał na umożliwienie mu transferu do „Wojskowych”.

Mączyński nie zabierał do tej pory głosu w całej tej sprawie, ale w najnowszym odcinku „Foot Trucka” ujawnił kulisy swojego rozstania z Wisłą Kraków.

- Mój plan był taki, żeby zostać w Wiśle i powiedziałem to oficjalnie. Chciałem czteroletniego kontaktu. To nastąpiło już po mojej sytuacji z Chievo Verona, kiedy zablokowano mój transfer i później także do Slavii Praga. Mając 30-31 lat otrzymałem dwie oferty z Jagiellonii i Legii. Dla Wisły był to ostatni dzwonek na to, aby na mnie jeszcze zarobić. To był dla nas obustronny interes - zaczął wielokrotny reprezentant Polski.

- Ja nie miałem żadnych możliwość. Właściciele Wisły śmiali mi się w twarz. A ja powiedziałem sobie na samym początku, że jeżeli będą mi się śmiali w twarz, to ja sobie na to nie pozwolę. Jeżeli ktoś rzuca kartkę z umową i mówi - „I tak nie podpiszesz tego kontraktu, a my mamy czyste papcie w stosunku do kibiców i przedstawimy im, jak sytuacja wygląda, uderzając w ciebie, bo my jako właściciele tego nie możemy”. Jeżeli ja mam taki przekaz to mówię - „Halo! Albo idę do Legii, albo nie idę nigdzie. Zostaję w Wiśle i za pół roku odejdę jako wolny zawodnik. Koniec” - przyznał pomocnik.

- Tu nie było nawet dyskusji z przedstawicielami kibiców, gdy na stole pojawiło się pół miliona euro. Oni sami chcieli, abym odszedł, ale do Jagiellonii, bo nie chcieli zrobić transferu z Wisły do Legii. Z całym szacunkiem do zespołu z Białegostoku... Ludzie też wytykają mi deklarację z „Pomidora”, w której zapewniłem, że nigdy nie pójdę do Legii. Nie znają oni jednak otoczki tamtych negocjacji - dodał Mączyński, który po przeprowadzce do Warszawy spotykał się z niemiłym przyjęciem ze strony fanów „Białej Gwiazdy”.

- Przez trzy sezony wyzywa mnie garstka napuszczonych ludzi, którzy nie znali prawdy. Gdy jestem na mieście i przyjeżdżam z moimi klubami, to każdy przychodzi i robi zdjęcia. Nigdy nie miałem bardzo nieprzyjemnych sytuacji - powiedział były reprezentant Polski

- Do tej pory tego nikomu nie mówiłem, ale dostałem opcję przedłużenia kontraktu o rok, aby klub miał możliwość sprzedania mnie po Mistrzostwach Świata. W momencie zakończenia turnieju moja umowa wygasała i wtedy mógłbym odejść za darmo. Ja oczekiwałem podpisania go na cztery lata, bo chciałbym skończyć tutaj karierę. Odpowiedzieli mi - „Nas nie stać na ciebie”. Nie mogłem o tym mówić przez klauzulę tajności zastrzeżoną przy transferze, ale tak już wspomniałem miałem jasny przekaz - „My uderzamy w ciebie! To my jesteśmy właścicielami klubu. My nie możemy powiedzieć, że to jest nasza decyzja, bo jak nas kibice będą postrzegać?”. Pół roku później mamy przykład tego, jak działali - przyznał 32-latek.

- Postawcie się teraz na moim miejscu. Nie miałbym czego do garnka wrzucić, za co dzieci wyżywić i opłacić mieszkania. Kto stanąłby za mną w tamtym momencie? Tak mieli chłopaki w Wiśle, że nie mieli za co mieszkań wynajmować i ktoś im pomógł? Dlatego mój transfer do Legii był w interesie obu stron. Wisła dostała za mnie pieniądze, a ja skorzystałem z okazji i po latach obrony przed spadkiem zdobyłem mistrzostwo i Puchar Polski - dodał pomocnik.

- Ja byłem przekonany, że zakończę karierę w Wiśle, ale jeśli ktoś drugi raz daje mi kopa w dupę, bo raz to zrobili, gdy miałem 19 lat i teraz drugi, to sorry - zakończył Mączyński.

Zobacz również

Relacje transferowe na żywo [LINK] Relacje transferowe na żywo [LINK] „To jest k*rwa przegięcie”. Były mistrz świata w lekkoatletyce grzmi w sprawie Lecha Poznań „To jest k*rwa przegięcie”. Były mistrz świata w lekkoatletyce grzmi w sprawie Lecha Poznań Wstępne informacje na temat kontuzjowanych Frenkie'ego de Jonga i Pedriego Wstępne informacje na temat kontuzjowanych Frenkie'ego de Jonga i Pedriego Dwie gwiazdy FC Barcelony kontuzjowane w 45 minut meczu z Athletikiem. To może być wielka strata przed rewanżem z Napoli Dwie gwiazdy FC Barcelony kontuzjowane w 45 minut meczu z Athletikiem. To może być wielka strata przed rewanżem z Napoli Erling Braut Haaland zaplanował następny krok w karierze? W tym zespole chciałby zagrać Erling Braut Haaland zaplanował następny krok w karierze? W tym zespole chciałby zagrać Raków Częstochowa rozwiąże kontrakt letniego nabytku? Wojciech Cygan odpowiada Raków Częstochowa rozwiąże kontrakt letniego nabytku? Wojciech Cygan odpowiada To może okazać się bardzo istotne na koniec sezonu. Piłkarze Rakowa Częstochowa rozbili Lecha Poznań i mogą być podwójnie zadowoleni To może okazać się bardzo istotne na koniec sezonu. Piłkarze Rakowa Częstochowa rozbili Lecha Poznań i mogą być podwójnie zadowoleni Michał Skóraś zły po zejściu z boiska. „Rzucił kilkoma przekleństwami” Michał Skóraś zły po zejściu z boiska. „Rzucił kilkoma przekleństwami”

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy