„Miałem wrażenie, że jestem w środku jakiegoś happeningu hipsterskiego”. Tak zmieniła się „Żyleta”

2026-01-02 20:10:14; Aktualizacja: 1 godzina temu
„Miałem wrażenie, że jestem w środku jakiegoś happeningu hipsterskiego”. Tak zmieniła się „Żyleta” Fot. FotoPyK
Kajetan Dudzik
Kajetan Dudzik Źródło: Nowy Dziennik

Fani Legii Warszawa od dawna szczycą się nie tylko sukcesami klubu, ale również atmosferą, jaką potrafią stworzyć trybuny przy Łazienkowskiej. Prym wiodła oczywiście słynna „Żyleta”, uważana za jeden z najlepszych sektorów kibicowskich w Polsce. Bogusław Leśnodorski w wywiadzie dla „Nowego Dziennika” zdradził jednak, że klimat się zmienił.

Trybuna najzagorzalszych fanatyków „Wojskowych” od lat jest nieodłącznym aktorem wszystkich domowych spotkań drużyny. Kibice z „Żylety” nie pozwalają o sobie zapomnieć i często zabierają głos w związku z różnymi sprawami, które dotyczą ich klubu.

W trwającym sezonie fani nie mieli wielu powodów do radości, bo ich ulubieńcy zawodzili. Pojawiały się zarówno okrzyki, jak i transparenty uderzające przede wszystkim we władze Legii na czele z Dariuszem Mioduskim.

Inaczej widzi klimat panujący na słynnym sektorze Bogusław Leśnodorski. Były prezes i współwłaściciel stołecznej ekipy w rozmowie z „Nowym Dziennikiem” otwarcie przyznał, że rozczarowała go niedawna wizyta na tej trybunie.

- Doszedłem do wniosku, że to już jest zupełnie co innego, niż jeszcze 10 lat temu. Teraz jest więcej dzieciaków, nastolatków, momentami miałem wrażenie, że jestem w środku jakiegoś happeningu hipsterskiego. Oczywiście „Żyleta” to ciągle „Żyleta”. Ale nie da się ukryć, że cała masa ludzi, którzy wychowali się na „Żylecie” - będących w twoim wieku, starszych, czy nawet sporo starszych ode mnie - przestała chodzić na mecze. Bo to przestało być przyjemne - powiedział Kacprowi Rogacinowi.

Takie słowa mogą wywołać reakcję fanatyków. Niewykluczone, że na którymś z domowych spotkań Legii pojawi się baner, który tym raz będzie wycelowany w Leśnodorskiego.

Pierwsza okazja do tego nadarzy się już 1 lutego. „Wojskowi” podejmą wtedy przy Łazienkowskiej Koronę Kielce.