Mikael Ishak wolał to pominąć. „Dostanę wtedy największą karę finansową w historii Ekstraklasy”

2026-02-08 06:58:46; Aktualizacja: 49 minut temu
Mikael Ishak wolał to pominąć. „Dostanę wtedy największą karę finansową w historii Ekstraklasy” Fot. Lukasz Sobala / PressFocus
Mateusz Michałek
Mateusz Michałek Źródło: Canal+ Sport

W sobotę Lech Poznań pokonał Górnika Zabrze 1:0 w Ekstraklasie. Po ostatnim gwizdku do pracy sędziego odniósł się Mikael Ishak, który dla swojego dobra nie chciał jednak rozwijać tematu.

Lech Poznań objął prowadzenie w starciu ligowym z Górnikiem Zabrze w jego początkowej fazie. Mikael Ishak trafił wtedy do siatki z bliskiej odległości, wykańczając akcję zainicjowaną dośrodkowaniem piłki z rzutu rożnego strzałem głową. Jak pokazał czas, był to jedyny gol, który padł tego wieczoru na stadionie klubu z województwa śląskiego.

Pod koniec pierwszej połowy szwedzki napastnik został ukarany żółtą kartką. To o tyle istotne, że mowa o czwartym takim upomnieniu dla kapitana „Kolejorza” w obecnym sezonie. Oznacza to, iż nie pomoże on drużynie w następnym spotkaniu o punkty.

Temat ten został poruszony w pomeczowej rozmowie 32-latka z Canal+ Sport. Gwiazda Lecha podkreśliła, że nie chce szerzej wypowiadać się na temat prowadzącego zawody Damiana Sylwestrzaka.

- Musimy podchodzić do każdego meczu osobno. Wciąż musimy być pokorni. Trzy spotkania, jedno zwycięstwo, to wciąż za mało. Liczy się następny mecz. Niestety przez moją „wspaniałą” żółtą kartkę od sędziego, nie zagram w nim. Proszę, nie pytaj o to. Dostanę wtedy największą karę finansową w historii Ekstraklasy, jeśli zapytasz o sędziego - przyznał Ishak.

Zapytany przez jednego z użytkowników serwisu społecznościowego X pracujący w Lechu Maciej Henszel przyznał, że na razie nie wie, czy klub odwoła się od kartonika dla piłkarza.

Na 15 lutego poznański zespół ma zaplanowane starcie z Piastem Gliwice.