Nowe okno transferowe, ta sama historia. Mariano Díaz ponownie nie zgodził się na odejście z Realu Madryt

2022-01-10 14:18:05; Aktualizacja: 2 lata temu
Nowe okno transferowe, ta sama historia. Mariano Díaz ponownie nie zgodził się na odejście z Realu Madryt Fot. sbonsi / Shutterstock.com
Karol Brandt
Karol Brandt Źródło: Cadena COPE | Transfery.info

Mariano Díaz trzyma się rękami i nogami Realu Madryt. Tym razem środkowy napastnik odrzucił ofertę wypożyczenia do Getafe - podaje Cadena COPE.

Kiedy latem 2018 roku „Królewscy” zdecydowali się skorzystać z opcji pierwokupu, uprzedzając tym samym Sevillę, a podczas prezentacji zawodnika wyświetlane były jego gole strzelone w barwach Olympique’u Lyon, wielu kibiców widziało już Dominikańczyka cieszącego z bramek w koszulce madryckiej ekipy.

Atakujący, który kosztował ponad 20 milionów euro, nic nie robiąc sobie z faktu, że uprzednio numer siódmy dzierżył Cristiano Ronaldo, wziął na siebie ciężar tego trykotu.

Zaczęło się znakomicie, bo od gola strzelonego Romie już w pierwszej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów. Następne trafienie zanotował tuż po powrocie do zdrowia, gdy w lutym pokonał bramkarza Deportivo Alavés. W maju ustrzelił jeszcze dublet przeciwko Villarrealowi.

Ostatecznie Mariano Díaz zakończył sezon z dorobkiem czterech trafień w 22 występach. Zaraz potem przekazano numer jednokrotnego reprezentanta Dominikany Edenowi Hazardowi i próbowano wypchnąć go z klubu.

Piłkarz ani myślał jednak odchodzić. Odrzucił propozycję FC Schalke 04, jak i następne oferty między innymi autorstwa Benfiki. Nic nie robił sobie również z zainteresowania Romy, AS Monaco czy Tottenhamu Hotspur. Po drodze pojawiła się możliwość gry w Valencii.

Benfica powróciła z propozycją latem 2020 roku, ale i tym razem usłyszała od gracza wyraźnie „nie”. Z kolei kilka miesięcy temu mocno zabiegało o niego Rayo Vallecano, które oprócz pełnej pensji było gotowe wypłacać mu różnego rodzaju premie. 28-latek nie chciał nawet o tym słyszeć.

Jak donosi Cadena COPE, tym razem swoich szans postanowiło spróbować Getafe. Klub ulokowany na przedmieściach Madrytu złożył zapytanie o środkowego napastnika, ale zainteresowanie tak szybko jak zostało wzniecone, tak szybko przygasło. Oczywiście i tym razem gracz wykluczył możliwość przeprowadzki do innej drużyny.

Mariano Díaz w bieżącej kampanii wybiegał na boiska ledwie pięć razy i w tym czasie zanotował asystę. Jego kontrakt obowiązuje jeszcze przez półtora roku.