OFICJALNIE: Gabriel Paulista zakończył przygodę w Europie. Wylądował u siedmiokrotnego mistrza kraju

2026-01-12 11:42:08; Aktualizacja: 3 godziny temu
OFICJALNIE: Gabriel Paulista zakończył przygodę w Europie. Wylądował u siedmiokrotnego mistrza kraju Fot. Marta Fernandez Jimenez / Shutterstock.com
Piotr Różalski
Piotr Różalski Źródło: SC Corinthians

Gabriel Armando de Abreu, znany powszechnie jako Gabriel Paulista, odszedł z Beşiktasu. Oficjalnie został ogłoszony nowym nabytkiem SC Corinthians.

Siedmiokrotni mistrzowie Brazylii wzmocnili linię obrony bardzo doświadczonym stoperem z ponad 12-letnim stażem na poziomie europejskim.

Gabriel Paulista dołączył na Neo Química Arena na zasadzie wolnego transferu dzięki rozwiązaniu umowy z poprzednim pracodawcą za obopólnym porozumieniem. Kontrakt między stronami zaczął obowiązywać do końca 2027 roku.

Dla 35-latka to wielki powrót do ojczyzny. Ostatnio na zawodowej klubowej ścieżce futbolowej poświęcał w tym kraju zdrowie dla barw EC Vitória. To właśnie stamtąd powędrował na Półwysep Iberyjski, a konkretniej do Villarrealu.

Na pokładzie „Żółtej Łodzi Podwodnej” tak bardzo urósł mentalnie i fizycznie jako defensor, że w styczniu 2015 roku na definitywny transfer z jego udziałem zdecydował się Arsenal. Transakcja pochłonęła z budżetu „Kanonierów” 15 milionów euro. Przez dwa i pół sezonu przyczynił się do zdobycia dwóch Pucharów Anglii i Tarczy Wspólnoty.

Później podbijał serca kibiców Valencii. W latach 2017-2024 meldował się na murawie w 220 meczach, dorzucając osiem goli i pięć asyst. Stał się legendą „Nietoperzy”. W kampanii 2018/2019 dołożył cegiełkę do wygrania Pucharu Króla.

Następnie zaliczył „awaryjną” przeprowadzkę do Atlético Madryt, gdzie rozegrał tylko pięć spotkań. Wraz ze startem poprzedniej kampanii zainicjował rozdział w Beşiktasie, gdzie regularnie wychodził w podstawowej jedenastce. Jego wkład zaowocował Superpucharem Turcji.

Gabriel Paulista nigdy nie zrobił jednak wielkiej kariery na płaszczyźnie reprezentacyjnej. W 2015 roku był trzykrotnie powoływany do „Canarinhos”, lecz za każdym razem przesiadywał mecze na ławce rezerwowych.