Śląsk Wrocław wciąż może pozyskać tego napastnika. Ante Šimundža widziałby go w składzie

2025-07-13 21:26:31; Aktualizacja: 5 godzin temu
Śląsk Wrocław wciąż może pozyskać tego napastnika. Ante Šimundža widziałby go w składzie Fot. Krystyna Pączkowska/slaskwroclaw.pl
Łukasz Grzywaczyk
Łukasz Grzywaczyk Źródło: Piotr Janas [Gazeta Wrocławska]

Okazuje się, że Śląsk Wrocław dalej jest w grze o Przemysława Banaszaka z Górnika Łęczna po tym, jak upadł jego transfer do Bruk-Betu Termaliki Nieciecza. 28-latka pod swoimi skrzydłami widziałby trener Ante Šimundža - przekazał Piotr Janas.

W sprawie transferu Przemysława Banaszaka nastąpił kolejny zwrot akcji. Jeden z najskuteczniejszych zawodników minionego sezonu I ligi (15 goli i cztery asysty w 33 meczach) miał być już o krok od dołączenia do Śląska Wrocław za kwotę odstępnego, wynoszącą około 59 tysięcy euro.

Wtem do gry o napastnika włączyła się Bruk-Bet Termalica Nieciecza, która - wydawało się - przechwyciła transfer „Wojskowych”. Jak się jednak okazuje, 28-latek do tej pory nie podpisał kontraktu ze „Słoniami”.

Według Piotra Janasa ma na to wpływ między innymi fakt, że w dalszym ciągu zabiega o niego WKS, a także inne zespoły, w tym te z zagranicy.

Zwolennikiem transferu Banaszaka do Śląska jest trener drużyny Ante Šimundža, który z wielką chęcią widziałby go w swoim składzie - przekazał dziennikarz „Gazety Wrocławskiej”.

Banaszak, trafiając na Oporowską, ponownie dzieliłby szatnię z Damianem Warchołem. Duet ten w poprzednim sezonie zaplecza Ekstraklasy zanotował łącznie 29 trafień.

Lepsi od nich byli jedynie Ángel Rodado i Łukasz Zwoliński z dorobkiem 33 bramek dla Wisły Kraków.