Ten konflikt przelał czarę goryczy. Dlatego Enzo Maresca nie jest już trenerem Chelsea

2026-01-01 22:52:33; Aktualizacja: 1 godzina temu
Ten konflikt przelał czarę goryczy. Dlatego Enzo Maresca nie jest już trenerem Chelsea Fot. IMAGO/PressFocus
Norbert Bożejewicz
Norbert Bożejewicz Źródło: Kaveh Solhekol

Enzo Maresca przestał 1 styczni 2026 roku pełnić obowiązki szkoleniowca Chelsea. Stało się tak za sprawą rozwiązania obowiązującej umowy za porozumieniem stron. O szczegółach doprowadzenia do takiego finału poinformował Kaveh Solhekol.

Włoski szkoleniowiec objął stery nad „The Blues” przed startem sezonu 2024/2025 i stosunkowo szybko zdołał zapanować nad bałaganem panującym w klubie, w którym znajdowała się nadmiarowa liczba zawodników. Przyniosło to efekt w postaci wygrania Ligi Konferencji oraz Klubowych Mistrzostw Świata.

W związku z tym apetyty w gabinetach ekipy ze Stamford Bridge znacząco wzrosły. Nie potwierdzały tego jednak osiągane wyniki na bieżącym etapie rozgrywek. Mimo to władze Chelsea nie śpieszyły się z tego powodu z dokonaniem zmiany na stanowisku trenera.

Inne sygnały swoim zachowaniem wypuszczał jednak sam Enzo Maresca, dając ostatnio kilkukrotnie do zrozumienia, że nie jest zadowolony z sytuacji panującej w klubie. Nie rozwijał tego tematu dalej, ale teraz po oficjalnym rozstaniu obu stron na ujawnienie szczegółów napięć występujących w londyńskiej drużynie zdecydował się Kaveh Solhekol.

Dziennikarz Sky Sports zapewnia, że blisko 46-letni szkoleniowiec miał olbrzymie pretensje do sposobu funkcjonowania działu medycznego. Nie był usatysfakcjonowany kondycją fizyczną i dostępnością zawodników podczas swojej pracy w klubie. W szczególności dotyczyło to przypadku Reece'a Jamesa z meczu z Evertonem, po którym padły słowa o „najgorszych 48 godzinach” spędzonych przez trenera w zespole.

Chelsea bagatelizowała tę kwestię, traktując ją jako nieporozumienia dotyczące szczegółowych zaleceń działu medycznego i działu do spraw wyników w sprawie obciążeń piłkarzy, a nie ingerencji trenera w podejmowane decyzje.

Przedstawiciele „The Blues” bardziej przejęli się za to komunikatem Włocha i jego agenta o pojawieniu się zainteresowania jego usługami ze strony dwóch uczestników Ligi Mistrzów. Maresca zapewnił jednak, że nie zamierza się nigdzie ruszać i chętnie usiadłby do rozmów w sprawie zawarcia nowego kontraktu. Drużyna ze Stamford Bridge nie zamierzała tego robić, ponieważ porozumienie zawarte na starcie współpracy traciło ważność dopiero w połowie 2030 roku.

I to właśnie te dwa aspekty, połączone ze słabszymi ostatnimi rezultatami oraz podejściem samego Mareski, że jego pozycja nie jest już do uratowania i pozostanie przez niego na stanowisku przeciągnęłoby tylko nieznacznie w czasie podjęcie decyzji o zwolnieniu, doprowadziły do zakończenia współpracy za porozumieniem stron.