„W przyszłości trzeba się zastanowić, czy dalej bierzemy pod uwagę ten kierunek”. Adrian Siemieniec rozczarowany

2026-01-25 09:31:57; Aktualizacja: 2 godziny temu
„W przyszłości trzeba się zastanowić, czy dalej bierzemy pod uwagę ten kierunek”. Adrian Siemieniec rozczarowany Fot. Michal Kosc / PressFocus
Kajetan Dudzik
Kajetan Dudzik Źródło: Jagiellonia Białystok

Zimowe obozy polskich klubów w Turcji stały się już swoistą tradycją. Pogoda w Belek potrafi jednak płatać figle, o czym boleśnie przekonała się Jagiellonia Białystok, która musiała zmieniać plany. Adrian Siemieniec w rozmowie z klubowymi mediami dał do zrozumienia, że w przyszłości rozważy inne opcje.

Warunki atmosferyczne odgrywają sporą rolę przy treningach piłkarzy. Przy dobrej pogodzie łatwiej jest organizować zajęcia z piłką czy sparingi z innymi zespołami albo gry wewnętrzne.

Ostatnie dni obozu „Dumy Podlasia” w Turcji nie dopisały pod względem aury. Drużyna musiała przerwać jeden mecz towarzyski rozgrywany w piątek i całkowicie odwołać drugi zaplanowany na ten sam dzień.

Jak można było się spodziewać, Adrian Siemieniec nie był z tego powodu zachwycony. W wywiadzie dla klubowych mediów już po powrocie do Polski narzekał na nieprzewidziane przeszkody.

- Trudno jest ocenić kompletnie te przygotowania, szczególnie przez tę końcówkę. Ale myślę, że to nie jest temat do dyskusji na dzisiaj. W przyszłości trzeba się zastanowić, czy bierzemy pod uwagę dalej ten kierunek, czy to jest faktycznie miejsce, w którym powinniśmy się przygotowywać, ze względu właśnie na takie sytuacje. Zdecydowanie ta końcówka nam utrudniła sprawę. Poniekąd ten ostatni dzień to taki punkt kulminacyjny przygotowań i największy „pik” dla wszystkich zawodników - żałował.

Czy te problemy będą miały wpływ na to, jak Jagiellonia rozpocznie rundę wiosenną? Przekonamy się już 31 stycznia, gdy ekipa z Białegostoku zmierzy się z Widzewem Łódź.