„Nie mogliśmy wiele zrobić, gdy zgłosił się po niego Górnik Zabrze”

2026-01-25 11:01:03; Aktualizacja: 2 godziny temu
„Nie mogliśmy wiele zrobić, gdy zgłosił się po niego Górnik Zabrze” Fot. Górnik Zabrze
Jan Chromik
Jan Chromik Źródło: Weszlo.com

Następcą Ousmane'a Sowa w Górniku Zabrze został Mathias Sauer. W rozmowie z Weszlo.com nowy nabytek „Trójkolorowych” został scharakteryzowany przez Endre Eide, który prowadził go w Egersund. Odsłonił on też nieco kulis transferu 21-latka.

Górnik Zabrze w ostatnich latach świetnie rozwija zawodników, których ściąga z dosyć nieoczywistych kierunków - Lawrence Ennali na Roosevelta trafił po sezonie spędzonym na trzecim poziomie rozgrywkowym w Niemczech, Daisukę Yokotę sprowadzono z łotewskiej ekstraklasy, a Ousmane'a Sowa ściągnięto z zaplecza belgijskiej elity. Być może kolejnym takim zawodnikiem będzie Mathias Sauer.

Duńczyk w 2025 roku występował w Egersund, czyli norweskim drugoligowcu. W jego barwach zapisał na swoim koncie 12 bramek i siedem asyst w 36 występach, co przyciągnęło uwagę „Trójkolorowych”, ale nie tylko. Nieco kulis transferu 21-latka dla Weszlo.com odsłonił szkoleniowiec norweskiego klubu, Endre Eide.

– Nie mogliśmy wiele zrobić, gdy po Sauera zgłosił się Górnik. Wiadomo, że zaoferowano mu dużo lepsze warunki finansowe. Mieliśmy świadomość, że jego odejście do wyższej ligi i lepszego klubu może być tylko kwestią czasu. Chcemy w Egersund rozwijać zawodników, być dla nich jednym z kroków naprzód w karierze. Mathias spisał się u nas świetnie, a Górnik i Polska to nie był jedyny z możliwych kierunków - wyjaśnił 32-latek.

Raczej mało kto śledzi zaplecze norweskiej elity, więc bardzo wartościowy dla sympatyków Górnika może być fakt, że Eide scharakteryzował swojego byłego podopiecznego.

– To skrzydłowy, którego największe atuty to szybkość i naprawdę dobra lewa noga. Próbowałem jak najbardziej wykorzystać fakt, że świetnie atakuje przestrzeń i można mu zagrać prostopadłe podanie. Potrafi świetnie pokazać się w odpowiednim miejscu. Na skrzydle potrafi zagrać i szeroko, i schodzić do środka. Wyszedłem z założenia, że Sauer musi dostać ode mnie dużo wolności, swobody na boisku. Że należy trochę mniej wtłaczać go w ramy taktyczne. To typ zawodnika, który z piłką porusza się szybciej niż bez niej, a to nie jest łatwa umiejętność. Zdobył dla nas dużo bramek, choć, jeżeli mam być szczery, to powinien strzelić więcej. Trafiał do siatki, ale też marnował sporo okazji - opisał Duńczyka szkoleniowiec.