Dookoła Euro: zawiedzeni kibice?

Dookoła Euro: zawiedzeni kibice? fot. Transfery.info
Paweł Machitko
Paweł Machitko
Źródło: Transfery.info

Już niebawem piłkarze rozpoczną Mistrzostwa Europy. Nim jednak nastąpi mecz otwarcia, każdy kibic może poprowadzić swoją drużynę do zwycięstwa w europejskim czempionacie. Wszystko za sprawą gry „EURO 2012” autorstwa EA Sports.

Bez „FIFY” nie ma „EURO”

EA Sports serwuje kibicom gry turniejowe od blisko 14 lat. Turniejowe, czyli takie, w których gracz może rozegrać eliminacje do danego turnieju, jak i sam turniej finałowy. Takie perełki kibice mogli nabyć z okazji mistrzostw świata i Europy, począwszy od 1998 r., kiedy to świat zobaczył „World Cup 98”. Wtedy też zostało wydane specjalne wydanie „FIFY 98”, gdzie można było przejść kwalifikacje dowolną drużyną świata. Był to jak do tej pory jedyny przypadek, kiedy turniej finałowy i kwalifikacje nie pojawiły się w jednej grze. Później gracz mógł rozpocząć rozgrywkę od kwalifikacji, by skończyć na turnieju finałowym. To ważny element dla graczy lubiących wyzwania. Doprowadzić Maltę do mistrzostwa świata czy Europy to wyczyn nawet w świecie wirtualnym.
 
Tym razem sprawa nieco się skomplikowała. Oficjalna gra turnieju nie pojawiła się na rynku jako osobny produkt, ale jako DLC, czyli dodatek do innej gry dostępny za pośrednictwem Internetu. I to płatny dodatek. By móc zagrać w „EURO 2012” gracz musi posiadać „FIFĘ 12”. Jeszcze nigdy nie mieliśmy do czynienia z takim procederem. Nigdy, żeby zagrać w grę turniejową, nie trzeba było kupować innej gry. Dla osób, które nie mają „FIFY”, stanowi to zdecydowanie większe koszty. I trzeba się przy tym zastanowić, czy na kilka miesięcy przed wydaniem „FIFY 13” jest sens wydawania pieniędzy na jej młodszą siostrę. 
Zadziwić kibiców.
 
Programiści z EA Games od jakiegoś czasu zapowiadali, że gra zadziwi piłkarskich kibiców. I rzeczywiście, udało im się dotrzymać słowa. Po pierwsze, jest to pierwszy przypadek od 14 lat, kiedy nie można rozegrać kwalifikacji do turnieju, możliwy jest jedynie tryb turnieju finałowego. Z całej wielkiej piłkarskiej przygody zostaje nam zatem 6 spotkań, które możemy rozegrać sterując jedną z drużyn, które zagrają w turnieju. Innymi słowy, San Marino na mistrzostwach nie pogramy.
 
Po drugie, gry turniejowe zawsze znane były z doskonale dopracowanych szczegółów. Emblematy reprezentacji, symbole związków piłkarskich oraz wszystkie detale strojów, nawet w przypadku bluz ć bramkarzy – to zawsze stanowiło olbrzymią zaletę gier z serii „World Cup” czy „Mistrzostwa Europy”. W tym wypadku jest inaczej. Stroje są bardzo niedokładne, w przypadku reprezentacji Polski, Ukrainy oraz tych, które nie występują w turnieju (ale są dostępne w trybie meczu towarzyskiego) nie są zbyt podobne do rzeczywistych. Brakuje godła, symbolu związku oraz wykończeń. Zgadza się jedynie kolorystyka. W dobie dzisiejszych możliwości i technologii, dla wyrafinowanego gracza przyzwyczajonego do kolejnych odsłon „FIF” i „Pro Evolution Soccer” to stanowczo za mało. 
 
Po trzecie, kibicom zabrano dużą frajdę poprzez brak oficjalnych składów. Oczywiście można je co jakiś czas aktualizować, ale nie zmienia to postaci, że np. skład Ukrainy pozbawiony jest Andrija Szewczenki czy Anatolija Tymoszczuka. Piłkarze mają poprzekręcane nazwiska albo nie ma ich w ogóle. Tak samo jest w ekipach, które w turnieju nie grają. Nie ma Craiga Bellamy’ego. Jest za to C.Bealmont. Łącznie blisko 40% drużyn w grze nie jest licencjonowanych, co w wypadku gry turniejowej jest skandaliczne. Wszystko ma zmienić patch, ale niesmak i tak pozostanie.
 
Czy są jakieś zalety?
 
Nie wolno jednak zapominać, że największą frajdą jest tak naprawdę poprowadzenie swojej reprezentacji do tryumfu w europejskim czempionacie. I to jest oczywiście możliwe, jeśli wybierze się jedna z szesnastu ekip, które zagrają w Polsce i na Ukrainie. I tutaj dopiero wtedy zaczyna się prawdziwa zabawa. Stadiony pięknie odwzorowane, wspaniałe przyśpiewki kibiców i komentarz Dariusza Szpakowskiego i Włodzimierza Szaranowicza, którzy co jakiś czas zasypują graczy ciekawostkami dotyczącymi historii mistrzostw Europy. To są jedyne zalety produktu EA Sports. Prawda jest niestety taka, że produkt, który powinien być samodzielna grą, stał się niedopracowanym dodatkiem, który sprawia wrażenie wymuszonego i zrobionego na szybko. Co więcej, zaletą gier turniejowych były zawsze emocje i wielka przygoda, natomiast tutaj wszystko sprawia wrażenie omskiego i bezpłciowego tworu, który u graczy nie wywołuje emocji, a jedynie politowanie, bo przy „FIFIE 12” czy „PES 12” jest jedynie wielką pomyłką programistów.
 
Tym bardziej, że z całej gry najlepszy jest dodatkowy tryb tzw. „Euro wyprawy”. Pozwala on na zbudowanie własnej drużyny narodowej z dowolnych piłkarzy oraz podjęcie rywalizacji z innymi europejskimi reprezentacjami. Dzięki wygrywaniu kolejnych spotkań, można odblokować kolejne zespoły (których w sumie jest 53) i otworzyć sobie drogę do rozegrania kolejnych spotkań. Czegoś takiego wcześniej nie było, jednak nie zmienia to postaci rzeczy, że to za mało, by uznać „EURO 2012” za grę udaną. Zwłaszcza że niedopracowanych detali jest więcej np. mecze rozgrywane o godzinie 18 w rzeczywistości rozgrywane są w nocy. Być może programiści odpowiedzialni za grę (oddział EA w Kanadzie) nie wiedzą, jak jasno jest w Polsce i na Ukrainie o tej porze. Ale czy to jest wytłumaczenie?  
 
ADAM FLAMMA
Więcej na temat: EURO 2012 EA Sports Dookoła Euro

Zobacz również

Relacje transferowe na żywo [LINK] Relacje transferowe na żywo [LINK] POTWIERDZONE: Christian Atsu wyciągnięty spod gruzów zawalonego budynku POTWIERDZONE: Christian Atsu wyciągnięty spod gruzów zawalonego budynku Transfery - Relacja na żywo [07/02/2023] Transfery - Relacja na żywo [07/02/2023] Górnik Zabrze finalizuje pierwszy zimowy transfer Górnik Zabrze finalizuje pierwszy zimowy transfer „Przedłużenie umowy z Lionelem Messim to bardzo zły pomysł” „Przedłużenie umowy z Lionelem Messim to bardzo zły pomysł” Christian Atsu wciąż w ruinach budynku. Pozytywne informacje zdementowane przez klub Christian Atsu wciąż w ruinach budynku. Pozytywne informacje zdementowane przez klub Real Madryt zaprezentował kadrę na Klubowe Mistrzostwa Świata. Wielcy nieobecni [OFICJALNIE] Real Madryt zaprezentował kadrę na Klubowe Mistrzostwa Świata. Wielcy nieobecni [OFICJALNIE] OFICJALNIE: Rozgrywki piłkarskie w Turcji zawieszone po trzęsieniu ziemi OFICJALNIE: Rozgrywki piłkarskie w Turcji zawieszone po trzęsieniu ziemi Zwrot akcji w sprawie Nicolò Zaniolo. Włoch o krok od transferu Zwrot akcji w sprawie Nicolò Zaniolo. Włoch o krok od transferu

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy