Nie tylko Bednarek, Kiwior i Pietuszewski. Kto jeszcze tworzy polską kolonię w FC Porto?

2026-01-06 20:32:29; Aktualizacja: 1 dzień temu
Nie tylko Bednarek, Kiwior i Pietuszewski. Kto jeszcze tworzy polską kolonię w FC Porto? Fot. FC Porto
Łukasz Grzywaczyk
Łukasz Grzywaczyk Źródło: Transfery.info

Podczas gdy Jan Bednarek i Jakub Kiwior budują renomę Polaków w pierwszej drużynie FC Porto, a media żyją transferem Oskara Pietuszewskiego, warto zauważyć, że struktury portugalskiego giganta obejmują szerszą grupę biało-czerwonych zawodników. O kim mowa?

Jana Bednarka i Jakuba Kiwiora, a także furory, jaką robią po przenosinach do FC Porto, właściwie nie trzeba już nikomu przedstawiać. Obaj defensorzy, którzy latem 2025 roku zdecydowali się na przeprowadzkę na Estádio do Dragão, błyskawicznie stali się kluczowymi postaciami w układance trenera Francesco Fariolego, budując przed bramką „Smoków” prawdziwy polski mur.

Już wkrótce dołączy do nich Oskar Pietuszewski. Transfer skrzydłowego z Jagiellonii Białystok, po uwzględnieniu bonusów, może okazać się rekordowy w skali Ekstraklasy.

Choć oczy kibiców zwrócone są na wspomnianą trójkę, to nie są oni jedynymi Polakami, którzy występują z herbem FC Porto. W zespołach juniorskich o swoje marzenia walczą dwa biało-czerwone talenty - Hubert Charuży oraz Łukasz Bernardes de Souza.

Hubert Charuży (2008, FC Porto U-19)

Jan Bednarek i Jakub Kiwior to niejedyni Polacy, którzy w letnim oknie transferowym obrali kurs na Estádio do Dragão. W sierpniu ubiegłego roku do portugalskiego giganta dołączył również 17-letni Hubert Charuży ze Śląska Wrocław. Utalentowany bramkarz, będący rówieśnikiem Oskara Pietuszewskiego, związał się ze „Smokami” kontraktem obowiązującym do 30 czerwca 2028 roku, zasilając kadrę zespołu U-19.

- Marzę o debiucie na Estádio do Dragão i prężnym rozwoju. Jestem bardzo walecznym i komunikatywnym zawodnikiem, lubię motywować kolegów i utrzymywać cały zespół w skupieniu. Wiem, że Józef Młynarczyk to legenda Polski i FC Porto. Chcę być jeszcze lepszy od niego - zadeklarował młody golkiper tuż po podpisaniu umowy.

Zawodnik mierzący 194 centymetry wzrostu cenne doświadczenie w barwach WKS-u zbierał na poziomie trzecioligowych rezerw oraz w Centralnej Lidze Juniorów. Jego okres we Wrocławiu obfitował w sukcesy na szczeblu juniorskim: w 2023 roku świętował mistrzostwo Polski U-15, rok później sięgnął po złoto w kategorii U-17, a kolekcję uzupełnił srebrnym medalem CLJ U-19 w sezonie 2024/2025.

Zanim Charuży trafił do Portugalii, przebywał na testach w Wolfsburgu oraz Borussii Dortmund. Poważne zainteresowanie wyrażała także włoska Parma, której skauci dwukrotnie odwiedzali Wrocław, aby obserwować występy czterokrotnego reprezentanta kraju w kategorii U-18.

- Hubert pierwszego dnia testów trenował w swojej kategorii wiekowej (U-17), natomiast tamtejsi szkoleniowcy, widząc z kim mają do czynienia, już dzień później przesunęli go do pierwszej drużyny FC Porto. Byli pod wrażeniem wielkich umiejętności tego chłopaka - mówił w rozmowie z Polskapilka.pl Miłosz Gładoch, pierwszy trener bramkarzy w zespole „Wojskowych”.

Oprócz czterech odnotowanych występów w Porto U-19 Charuży znalazł się na ławce w jednym meczu Ligi Młodzieżowej UEFA.

Śląsk na sprzedaży nastolatka miał zarobić ponad milion złotych.

Łukasz Bernardes de Souza (2012, FC Porto U-15)

W sieci trudno znaleźć obszerne informacje na temat Łukasza Bernardesa de Souzy. Z dostępnych danych, udostępnionych między innymi przez serwis Playmakerstats.com, dowiadujemy się, że 13-latek urodził się w Szczecinie i posiada podwójne obywatelstwo - polskie oraz brazylijskie. Do akademii FC Porto trafił w sezonie 2023/2024, przenosząc się z FC Pedroso.

O młodego Polaka w ekipie „Smoków” zapytaliśmy Alka, twórcę profilu Dom Futbolu, poświęconego piłce młodzieżowej i piłkarzom polskiego pochodzenia.

- Łukasz jest prawonożnym skrzydłowym. W tym sezonie gra głównie na poziomie „ligi wojewódzkiej”, gdzie w dziesięciu meczach zdobył jedną bramkę. Można powiedzieć, że jest to „trzecia drużyna” FC Porto U-15, bo w Portugalii jest trochę inny podział na kategorie wiekowe niż w Polsce, gdzie każdy rocznik ma swoją. Rozegrał też jeden mecz i strzelił gola w „drugiej drużynie” FC Porto U-15 - wyjaśnił twórca Dom Futbolu.

De Souza znajduje się w kręgu zainteresowań osób monitorujących polskie talenty za granicą.

- Wiem, że w 2025 roku był jednym z wielu kandydatów do wzięcia udziału w Polonia The Best Young Players, ale koniec końców udziału nie wziął. Nie wiem, czy nie mógł przyjechać czy po prostu z uwagi na bardzo duże zainteresowanie ostatecznie nie został wybrany. W każdym razie jest zainteresowany grą dla Polski - dodał.

***

Warto pamiętać, że Bednarek i Kiwior nie są pierwszymi Polakami w dziejach FC Porto. W przeszłości w pierwszej drużynie „Smoków” debiutowali Józef Młynarczyk, Grzegorz Mielcarski, Andrzej Woźniak, Przemysław Kaźmierczak oraz Paweł Kieszek.

To właśnie ich ścieżką ma szansę podążyć teraz Oskar Pietuszewski, a w kolejnych latach również młodzi Hubert Charuży oraz Łukasz de Souza.